Wspieranie rozwoju przedszkolaka – przegląd pomocy

0

Rynek wydawniczy wydaje się być studnią bez dna, szczególnie dla osoby niezwiązanej ze światem logopedycznym, która próbuje znaleźć coś, co będzie idealnie nadawało się dla jej dziecka. Jakie materiały dla trzylatka? Co mogę kupić dla pięciolatka? Pokażę Wam moje najnowsze odkrycia prosto z Wydawnictwa Arson.

Pomimo ogromnego rozwoju technologicznego, nasze dzieci coraz częściej potrzebują wsparcia rozwoju. Coraz więcej oglądają ekranów, coraz mniej manipulują. Coraz więcej biernie odtwarzają, coraz mniej kreatywnie wymyślają. To nie jest czarnowidztwo, ani narzekanie. To fakty, które pokazują swoje skutki w każdym gabinecie logopedycznym w Polsce. Tak się dzieje, ale możemy starać się wspierać rozwój naszych dzieci, umiejętnie podsuwać im to, co może w tym pomóc, a ograniczać bodźce szkodliwe.

Co dla trzylatka?

Zaczynam od hitu – uwielbiam pracować z dziećmi przy tych układankach. Chociaż na pierwszy rzut oka mogą wyglądać niepozornie, to skarbnica możliwości. Ale do rzeczy – ĆWICZENIA OGÓLNOROZWOJOWE ROZWIJAJĄCE MOWĘ występują w dwóch wersjach. Pudełko numer 1 to wersja łatwiejsza, numer 2 – trudniejsza. Każdy zestaw zawiera cztery układanki wykonane z trwałego tworzywa oraz zeszyt ćwiczeń z gotowymi zadaniami do wykonania przez dziecko.

Zeszyt ćwiczeń z zestawu “Ćwiczenia ogólnorozwojowe rozwijające mowę”

Dziecko ma za zadanie ułożyć obrazek, ale ma podpowiedź – kontur obrazka. Dzięki niemu także klocki nie “ślizgają” się po stole i nie gubią. Manipulowanie, myślenie przestrzenne, wyobrażanie – to właśnie dzieje się tutaj. Mała motoryka idzie w ruch, a wraz z nią nazywanie kolorów, relacji przestrzennych, narracja. Ogrom możliwości.

Ukladanki z zestawu 1

Bardzo podoba mi się jakość wykonania układanek. Zobaczcie sami:

Co dla czterolatka?

O istotnym powiązaniu małej motoryki z rozwojem mowy pisze się coraz więcej i ja także wspominałam o tym wielokrotnie. Mała motoryka, to nie tylko umiejętność sprawnego zawiązania sznurowadeł – to tysiące czynności, wykonywanych każdego dnia. Dla dziecka jest tak istotna, bo przecież zaraz czeka je nauka pisania. Żeby przebiegła ona bez problemów, Maluch musi potrafić wykonywać precyzyjne ruchy dłonią, planować jej ruch, manipulować.

Ćwiczenia grafomotoryki to ciekawa propozycja, szczególnie dla dzieci z trudnościami w jej zakresie oraz niechęcią do prób rysowania. Zestaw zawiera trzy tabliczki z wyżłobionymi szlaczkami, oraz okrągły, drewniany patyczek – “rysik”. To dobra propozycja treningu przygotowującego do rozpoczęcia nauki pisania. Zestaw pomaga dziecku nabyć umiejętność prawidłowego trzymania narzędzia pisarskiego, uruchamia przetwarzanie lewopółkulowe poprzez ruch ręki od lewej do prawej strony, ćwiczy manipulowanie dłonią oraz planowanie ruchu.

Co dla pięciolatka?

A może kategoryzacje? Umiejętność kategoryzowania jest niezwykle ważna podczas nabywania reguł językowych – uczy dziecko obserwować, analizować, porównywać elementy, dostrzegając w nich podobieństwa i różnice.

Dzięki ćwiczeniom kategoryzacji, dzieci uczą się reguł społecznych, ale także językowych. Poprzez te ćwiczenia, nie tylko doskonalimy”klasyczne” kategoryzowanie, ale także eliminowanie ze zbioru elementów lub też włączanie elementu do zbioru.

Posiadając cały zestaw obrazków, możemy śmiało wykorzystać je podczas wielu zupełnie innych ćwiczeń i zabaw z dzieckiem, np.:

  • Ćwiczenia pamięci (symultanicznej lub sekwencyjnej);
  • Ćwiczenia narracji (Wylosuj trzy obrazki, ułóż obok siebie i stwórz jak najdłuższe opowiadanie, używając w nim ich nazw);
  • Ćwiczenia kodowania (każdy obrazek ma swój kolor – ułóż obrazki wg kodu);
  • Ćwiczenia artykulacyjne;
  • Ćwiczenia stymulujące wzrok u maluszków (wzory atematyczne).

A co dla sześciolatka?

Logokostki! Moje odkrycie, ale jakże pozytywne. Przyznaję, że słyszałam o nich już jakiś czas temu, ale dopiero teraz zagościły na mojej półce – zbyt późno. Powinnam mieć je już dawno. 9 drewnianych kostek, a na każdej ze ścianek inna grafika z głoską [sz](przypominam, że sześciolatek nie powinien mieć już z wymową głosek sz, rz, cz, dż żadnego problemu).

Pomysłów na ich wykorzystanie znajdziecie mnóstwo w instrukcji. Ja uwielbiam pracować dzięki nim nad narracją i wymową niekontrolowaną ćwiczonych głosek – rzucamy wtedy kilka i układamy jak najdłuższe opowiadanie.

Nienachalna grafika świetnie sprawdzi się także podczas pracy nad artykulacją z osobami dorosłymi. Jeśli jednak Twojemu dziecku nadal zdarza się zapomnieć się i powiedzieć “salik” zamiast “szalik”, ta propozycja jest dla Was.  Oprócz kostek, pudełko zawiera memory oraz mnóstwo ćwiczeń bazujących na treningu poprawnej artykulacji wspomnianej głoski:


Jeśli dotarłaś  tutaj, bardzo Ci dziękuję. Zostań dłużej na blogu, wróć do starszych artykułów, czuj się tutaj dobrze.

Ja obiecuję Ci, że niebawem będziesz mogła przeczytać moje kolejne artykuły 🙂

 

Share.

Napisz komentarz