Rosnę z WiR-em – część druga

0

Rodzice dwulatków – dziś tekst specjalnie dla Was. Jeśli zastanawiacie się co można kupić dla dziecka w wieku około 24 miesięcy, szukam dla Was w Wydawnictwie WiR najlepszych dla tego przedziału wiekowego produktów.

W drugim roku życia dziecka (czyli między 13 a 24 miesiącem życia) następuje intensywny i dostrzegalny dla otoczenia rozwój mowy. Do około 18 miesiąca życia dziecko wypowiada już wyrazy nazywające osoby, przedmioty, kilka najbliższych dziecku czynności. Wyrazy te nie brzmią jeszcze tak jak powinny (i to jest normalne). Są zbudowane z prostych sylab otwartych (np.: baba – babcia, mama, tata, dada – dziadziu, bubu – auto, amam – jedzenie, tutu – picie, bobo itd.). Tych wyrazów powinno być kilkanaście – kilka nazw osób, kilka przedmiotów, kilka czynności.

Kiedy dziecko dochodzi do wieku 24 miesięcy, pojawiają się u niego wypowiedzi zbudowane z dwóch wyrazów, czyli pierwsze zalążki zdania i rozwój gramatyki. To na przykład połączenia: „mama am, tata da, bobo śpi, Ola am, nie ma, mama oć, itp. . Dziecko mówiąc o sobie wypowiada się w 3 osobie liczby pojedynczej (Ola chce – ja chcę). Ile wyrazów powinno mieć w swoim słowniku dziecko dwuletnie? Około 200-250. Podkreślam, to nie muszą być jeszcze pięknie wypowiadane wyrazy. To mają być własne określenia dziecka na daną rzecz/osobę/czynność, konsekwentnie używane za każdym razem.

Bardzo często rodzice zgłaszają się do mnie mówiąc: “bo on/ona ma dwa latka i mówi tylko kilka wyrazów”, “nie łączy dwóch wyrazów” itp. Co robić? Działać! O tym, co robić aby rozwijać mowę dwulatka, pisałam już kiedyś TUTAJ więc kto nie czytał, przeskakuje na tamten artykuł i uzupełnia wiedzę 🙂

Jeśli masz w domu dwulatka i brakuje Ci pomysłów na zabawę z nim, zajrzyj do jeszcze jednego tekstu, który pisałam już dość dawno, ale który może Ci się bardzo przydać – KLIKNIJ TUTAJ 🙂

Przygotowałam dla Ciebie dziś jednak fajne pomoce, dzięki którym nie tylko wpłyniesz na rozwój mowy swojego  dwuletniego (około) dziecka, ale i na jego pozostałe sfery poznawcze oraz umiejętności:

PAJDOHISTORYJKI Z JASIEM

Co to takiego? Zgrabna, kartonowa teczka, w której znajdziesz 20 kart formatu A5. Na każdej z nich znajduje się ilustracja do wierszyka. Na odwrocie znajdziesz pajdohistoryjkę opisaną za pomocą krótkiej rymowanki oraz zestaw pytań do niej. Fajny, prosty sposób na pobudzenie narracji, opowiadania, zadawania pytań i udzielania odpowiedzi. Chociaż pudełko przeznaczone jest dla dzieci w wieku przedszkolnym (co jest plusem, możesz wykorzystać je w indywidualnej pracy z dzieckiem, jak i podczas zajęć grupowych), moim zdaniem świetnie sprawdzi się także u dzieci starszych, u których pracujemy nad automatyzacją głosek w wymowie. Ale, ale – dziś nie o tym, znów temat mi ucieka 🙂 Pajdohistoryjki pozwolą Wam spędzić razem czas, pytać, odpowiadać, wskazywać, myśleć, analizować, powtarzać, naśladować, zapamiętywać. Sporo, nie?

MOJE BOHATERKI, MOI BOHATEROWIE

Dwa pakiety edukacyjne, a w każdym z nich aż 45 kart. To mogę Ci polecić z czystym sumieniem. Fajna pomoc, genialne ilustracje Marzeny Fenert. Pomysł dobrze zrealizowany i przemyślany – jeden pakiet dla dziewczynek, drugi dla chłopców. Zeszyty opierają się na zawodach, o których wykonywaniu marzą chłopcy i dziewczynki. Ci pierwsi będą mieli okazję poznać policjanta, astronautę oraz budowniczego. Dziewczynki zobaczą pracę lekarki, fryzjerki oraz… pani archeolog! Jak widać nie jest to pomoc szablonowa, ale dzięki temu jeszcze bardziej atrakcyjna i oryginalna.

Oba pakiety bazują na 8 rodzajach zadań. Są to: ćwiczenia pamięci, kontynuowanie i uzupełnianie sekwencji, liczenie, dopasowywanie brakujących elementów ilustracji, składani obrazków z (2-6) części, składanie obrazków czarno-białych, duże układanki (5,10 – elementowe) oraz zagadki. Według mnie jest to dobry start w stymulacji rozwoju dziecka – każde z ćwiczeń będzie się skupiało na innym obszarze umiejętności.

Zadań w pakietach jest naprawdę sporo. Co mnie cieszy, karty są grube i łatwo można je wyjąć w celu skserowania dziecku.

MOJE PIERWSZE ZDANIA

To aktualna nowość WiR-u, która jest absolutnym strzałem w dziesiątkę dla osób, które uczą czytać swoje Maluchy. Mam tutaj na myśli wczesną naukę czytania Metodą Symultaniczno-Sekwencyjną®, z którą skorelowane są powyżej pokazane teczki. O wczesnej nauce czytania, pisałam dla Was TUTAJ, TUTAJ i jeszcze TUTAJ.

“Moje pierwsze zdania”, które widzicie na zdjęciach, zawierają zdania, zbudowane z sylab otwartych (czyli zakończonych samogłoską) ze spółgłoskami: P, M, B, L, F, W, T, D.

Teczka zawiera 26 tablic wraz z sylabkami do wycięcia i układania. Na odwrocie każdej z kart znajdziesz zapisane zdanie, które dziecko ma samodzielnie ułożyć z wyciętych sylab.

Pokazuję Wam tę pomoc dzisiaj, chociaż będzie ona dobra dla dzieci zbliżających się do swoich trzecich urodzin. Jeśli jednak znacie już chociażby paradygmat sylab ze spółgłoskami P, M, B, L, to już możecie powoli myśleć o ich zakupie 🙂

PLANSZE EDUKACYJNE

Mam coś jeszcze. Uwielbiam kolorowe plansze dla dzieci, a ta urzekła mnie pięknymi ilustracjami i fajnym pomysłem. Plansze przeznaczone są do nauki czytania dla przedszkolaków. Do wyboru mamy aż cztery różne warianty, ja wybrałam zagrodę.

Zdjęcie zrobione jest w lustrzanym odbiciu, ale przyznajcie sami, że plansza do małych nie należy 🙂

Plansze są świetne, bo zalaminowane. Dzięki temu jeśli tylko zaopatrzysz się w pisak suchościeralny, możesz zapisywać na niej dowolne elementy nauki czytania, bez obawy, że zostaną tam zapisane na zawsze.

Każda z plansz jest dwustronna. Świetnie sprawdzi się nie tylko przy nauce czytania, ale będzie także wspierała rozwój mowy (nazywanie, powtarzanie, wskazywanie), koncentrację, analizę wzrokową, relacje przestrzenne. Na odwrocie znajdziesz grę planszową, dzięki której Twoje dziecko będzie musiało nazywać, liczyć, zgadywać, czytać, słuchać, naśladować, wykonywać ćwiczenia ruchowe. Jeśli więc prognozy pogody dla Waszego regionu nie przewidują w najbliższym czasie lazurowego nieba, macie już podpowiedź czym bawić się w domu.

Znaleźć fajne i wartościowe pomoce dla dzieci nie jest wcale takim łatwym zadaniem. Staram się polecać Wam to, co najlepsze i mam nadzieję, że moje podpowiedzi okażą się dla Was przydatne. A może Wy możecie polecić mnie jakieś świetne propozycje dla dwulatków?

Jak zawsze czekam na Wasze komentarze.


Jeśli spodobał Ci się dzisiejszy wpis, zostaw komentarz. To dla mnie ogromnie miły sygnał, że jesteś i że mnie czytasz 🙂 Na co dzień czekam na Ciebie na:

W kolejnym artykule pokażę Ci moją nową pomoc – PAKIET STARTOWY, który będzie dostępny do pobrania tutaj na blogu. Daj mi jeszcze kilka dni, doszlifowuję ostatnie szczegóły 🙂

Share.

Napisz komentarz