PYTANIA RODZICÓW – “Dwulatek mało mówi, co robić?”

41

W najbliższym czasie postaram się publikować więcej wpisów z pytaniami,które od Was otrzymuję. Dziś pierwszy post o niemówiących (lub mało mówiących) dwulatkach. A właściwie ile ten dwulatek powinien tak naprawdę mówić?

Zarówno w gabinecie jak i podczas rozmów internetowych z Rodzicami, często spotykam się z pytaniem o niemówiące/mało mówiące dzieci około 2 roku życia. Dlaczego akurat wtedy? Wydaje mi się, że to wiek, w którym rodzice zauważają pierwsze sygnały, że coś się opóźnia. Dzieci coraz częściej dążą do spotkań z rówieśnikami (place zabaw itp.), a tam już nietrudno o porównywanie ich umiejętności z innymi maluchami.

Chciałabym, żeby te posty były krótkie, jasne i zrozumiałe dla nie-logopedów 🙂 Przejdźmy więc do rzeczy:

Ile powinien mówić dwulatek?

W drugim roku życia dziecka (czyli między 13 a 24 miesiącem życia) następuje intensywny i dostrzegalny dla otoczenia rozwój mowy. Do około 18 miesiąca życia dziecko wypowiada już wyrazy nazywające osoby, przedmioty, kilka najbliższych dziecku czynności. Wyrazy te nie brzmią jeszcze tak jak powinny (i to jest normalne). Są zbudowane z prostych sylab otwartych (np.: baba – babcia, mama, tata, dada – dziadziu, bubu – auto, amam – jedzenie, tutu – picie, bobo itd.). Tych wyrazów powinno być kilkanaście – kilka nazw osób, kilka przedmiotów, kilka czynności.

Kiedy dziecko dochodzi do wieku 24 miesięcy, pojawiają się u niego wypowiedzi zbudowane z dwóch wyrazów, czyli pierwsze zalążki zdania i rozwój gramatyki. To na przykład połączenia: “mama am, tata da, bobo śpi, Ola am, nie ma, mama cho, itp. . Dziecko mówiąc o sobie wypowiada się w 3 osobie liczby pojedynczej (Ola chce – ja chcę). Ile wyrazów powinno mieć w swoim słowniku dziecko dwuletnie? Około 200-250. Podkreślam, to nie muszą być jeszcze pięknie wypowiadane wyrazy. To mają być własne określenia dziecka na daną rzecz/osobę/czynność, konsekwentnie używane za każdym razem.

Na co zwrócić uwagę u dwulatka?

Skłonić do konsultacji logopedycznej powinno rodziców:

  • Opóźnienie w rozwoju mowy (ściągę macie powyżej).
  • Wkładanie języka między zęby podczas mówienia (to nie minie z czasem, a tylko utrwala się z wiekiem dziecka. U dwulatka nie jest za wcześnie by próbować oduczyć go tego, zanim wejdzie w trudny do pokonania nawyk).
  • Problemy z nawiązaniem kontaktu wzrokowego i werbalnego z dzieckiem (dziecko nie jest chętne do rozmowy, nie lubi rozmawiać, unika spojrzeń w oczy).
  • Oddychanie buzią, spanie z otwartymi ustami.
  • Pokazywanie palcem zamiast mówienia.

Pamiętajcie, logopeda nie gryzie, a dokładnie sprawdzi cały rozwój Waszego Malucha (nie tylko mowę, której dotyczy artykuł, ale także małą i dużą motorykę, pamięć, analizę wzrokową i słuchową, sprawność manualną,budowę narządów artykulacyjnych, słuch fonemowy). Pełna, całościowa diagnoza to podstawa, nawet jeśli wolicie ćwiczyć sami w domu, musicie mieć plan działania. Ja wskazuję tu tylko sygnały, które powinny skłonić do dalszego działania.

Co robić, aby pobudzić rozwój mowy u dwulatka?

  • Zabierz tablet, “zepsuj telewizor”, schowaj smartfona – będę to powtarzać jak mantrę. Dwulatek (oraz dzieci młodsze) nie jest gotowy (fizycznie i emocjonalnie) na odbiór bodźców pochodzących z wysokich technologii. Nie wierzcie, że tzw.: “bajki edukacyjne” nauczą dziecko mówić. To nieprawda! Do tej pory ukazało się już tyle badań na ten temat, że jest to potwierdzone na dziesiątą stronę. Dzieci uczą się mowy zmysłami – muszą dotknąć, powąchać, zobaczyć na własne oczy. Jeśli chcecie więcej na ten temat kliknijcie tutaj oraz tutaj. Widziałam w swoim gabinecie mnóstwo dzieci, kiedy po odstawieniu wysokich technologii, rodzice widzieli efekty już po tygodniu!

  • Pozwól malować, bazgrać i brudzić – dzieci uwielbiają tworzyć wg własnych zasad. Nawet nie zdajecie sobie być może sprawy, jak zbawienny wpływ na mózgi naszych dzieci, ma rysowanie, malowanie i bazgranie gdzie popadnie. Oczywiście, dom musi to przetrwać. Ale spróbujcie w sklepie papierniczym kupić wielkie arkusze szarego papieru, ponaklejajcie je na podłodze i dajcie dziecku kredki, farbki. Będzie zachwycone, a jego rozwój mowy tylko na tym zyska!
  • Rozmawiajcie – dzieci czerpią z nas wzór. To od nas, dorosłych uczą się mowy. Słuchają, obserwują. Staraj się jak najwięcej mówić do dziecka, opowiadać, nazywać świat, który Was otacza. Wybieraj ciekawe miejsca, podczas których dziecko będzie pełne pozytywnych emocji. Jeśli coś je bardzo zachwyci, zainteresuje, będzie odczuwało naturalną potrzebę powiedzenia o tym.
  • Mów wolno, wyraźnie, starannie. Bardzo często rodzice odkrywają u siebie, że faktycznie mówią w domu szybko, niedbale. Śpieszą się. Postaraj się także nie zdrabniać mówiąc do dziecka!
  • Zainwestuj w książeczki – oglądanie obrazków pobudzi wyobraźnię dziecka. Pokazuj, czytaj, tłumacz, śmiej się razem z dzieckiem. Prowokuj dziecko by naśladowało wydawane przez Ciebie (czy przez postaci z bajek) odgłosy.
  • Postaw na zabawki edukacyjne – nie, nie na baterie! Niech nie będą to zabawki grające, świecące czy mówiące. Efekt będzie podobny jak w przypadku TV. To także stymulacja prawopółkulowa, która nie tylko “zafiksuje” dziecko na regularnie powtarzających się impulsach, ale dodatkowo “wyłączy” lewą półkulę (to ta od mówienia 😉 ). Zainwestujcie w fajne, drewniane lub plastikowe klocki. Wybierzcie plansze, w których elementy należy wkładać do pasujących otworów. Kupcie obrazki, które można łączyć w pary. Poszukajcie obrazków pociętych na 2 części i próbujcie złożyć je w całość. Na pole (lub na dwór 🙂 ) kupcie piłkę, łopatki i wiaderka do piaskownicy, pierwszy trzykołowy rowerek.
  • Śpiewajcie, recytujcie wierszyki (oczywiście recytuje mama, a dziecko pod wpływem rytmicznej zwartej wypowiedzi być może będzie próbowało naśladować rytm lub intonację).

Bardzo ogólnie to tyle. Wierzę, że nie jest Wam obojętne czy Wasz Maluszek mówi czy nie. Bo on bardzo chce mówić, chce komunikować się, opowiadać o tym co czuje i zadawać pytania dotyczące świata, którego jeszcze nie zna. Nie czekajcie, nie zwlekajcie. Po co? Wy zaczekacie rok, może wtedy zacznie mówić, a co jeśli nie? A jeśli zacznie, dlaczego ma być “rok w plecy”? Trzymam za Was mocno kciuki drodzy Czytelnicy!

P.S. Brak mowy może być spowodowany jakąś trudniejszą do zdiagnozowania lub szybkiego wyeliminowania przyczyną. Dlatego też uważam i podkreślam raz jeszcze, że choćby jedna diagnostyczna wizyta u logopedy to w takiej sytuacji konieczność.

Czekam na Wasze komentarze i maile. Jeśli macie pytania lub obawy, nie bójcie się nimi podzielić 🙂

 

 

 

Share.

41 komentarzy

  1. Aleksandra on

    Moja córka ma 26mc i jej zasób słów jest bardzo ograniczony. Mama, tata, baba, am, tu, tam, ja, ty, koń i dom. Nie składa słów w zdania. Ale na przykład zna wszystkie litery z alfabetu i wypowiada je na głos, układa puzzle od 4 części do 12. Jeśli chodzi o rozwój fizyczny to jest nadzwyczaj rozwinięta. Jak Pani sądzi czy to już czas wybrać się do logopedy?

  2. Magdalena Rybka on

    Pani Aleksandro, proszę się wybrać do logopedy. Sprawdzi on dokładnie z czego wynika to opóźnienie w rozwoju mowy, bo rzeczywiście ono jest. Trzymam mocno za Was kciuki! ?

  3. Dzień dobry,
    Moja córeczka ma 18 miesięcy. Wypowiada kilkanaście słów i dość sporo wyrażeń dźwiękonaśladowczych, nawet próbuje je łączyć (“mama daj”, “mama siś i dzidzia siś” – miś). Jednakże nie wymawia w ogóle samoglosķi “o”, literki “k” czy nawet “p” (poza “ap ap” co oznacza “kap kap) i wiele słów bardzo zniekształca – np. zamiast “a psik” mówi “a bu”. Z wyrazów mówi: mama, tata (tata tylko szeptem), baba, dziadzia, dzidzia, lala, siś/diś (miś), da (dom), bru-bru (samochód), dzi (dzik), ada (panda), fff (foka!!!!), Ania, ala (koala), daj, nie (to słyszymy najczęściej :)), dama (rozumie, o co chodzi), fu-fu (pociąg), bach, bam!, hahaha, hem-heem (kiedy się zastanawia), aja-aa (piłka), am am, mniam mniam (baaaardzo dobre), bu (buty i krówka), sisi, a-a (kupka) i naśladuje sporo zwierzątek, choć zniekształca (buu zamiast muu, isia zamiast iha, a-a-aj zamiast patataj, wa-wa zamiast kwa-kwa i inne). Martwi mnie brak wymawiania tak wielu spółgłosek i niechęc do powtarzania, a jeśli już to zwykle są duże zniekształcenia. Kiedy ja mówię ty-ty-ty!, ona odpowiada: dzi-dzi-dzii! Słuch był sprawdzany, wszystko ok. Mała była rehabilitowana ze względu na zaburzenia napięcia mięśniowego i asymetrię. Nie ogląda telewizji, nie bawi się telefonem. Jak Pani myśli, czy moje obawy są słuszne? Jak wywołać samogłoskę “O” i inne literki? Pozdrawiam serdecznie, Ania

  4. Magdalena Rybka on

    Pani Aniu, myślę że na tym etapie, Córeczka rozwija swoją mowę prawidłowo. Co do głoski o, proszę dużo razy ją powtarzać. Może Pani także pokazywać dziecku różne obrazki przedstawiające zwierzątka lub ludzi i mówić wówczas OOO. Ważne aby bylo to pełne emocji. Możliwe że Córka zacznie wtedy używać tej samogłoski. Proszę obserwować sytuację i pisać w razie czego ? pozdrawiam ciepło.

  5. Bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź! Będę pisać, jak rozwija się sytuacja. Z “O” mamy o tyle problem, że ja naprawdę dużo to powtarzam, piszę (córeczka rozpoznaje i nazywa wszystkie samogłoski, za wyjątkiem “O”, które rozpoznaje ale nie wypowie), opowiadam historyjki, których bohaterem jest “O” :)) itp. Spróbuję podejść do tego emocjonalnie :))) i OO-ować podczas pokazywania. Aha, i Mała dużo rozumie, jest bardzo mądra, pokazuje wszystkie części ciała, dopasowuje klocki w układankach, maluje się moją szminką itp., ale nie potrafi – wydaje mi się, że nie rozumie – że może wolicjonalnie zamknąć oczy, otworzyć buzię itp. To znaczy, w ogóle nie reaguje na polecenia w rodzaju “otwórz buzię”, “zamknij oczy”, pomimo, że wiele razy jej to pokazywałam. W ogóle z naśladowaniem mimiki jest kłopot. Niedawno, po kilku miesiącach starań, nauczyłam ją, że może wystawić język, i od tej pory nie ma z tym problemu (tzn. potrafi to naśladować). Nie wiem, czy dać jej jeszcze czas, czy coś działać….w zasadzie to działać próbuję od dawna. :)) No ale Pani artykuł a potem odpowiedź na mój post trochę mnie uspokoiły, że z tą mową nie jest źle. Dziękuję jeszcze raz i pozdrawiam! Przepraszam za chaos, ale piszę na raty 🙂

  6. Tak jak obiecałam, piszę 🙂 To niesamowite, ale po 2 dniach emocjonalnego O-O-Owania Mała załapała i sama woła “Oooo!” 🙂 Poznaje także napisane “O” i cieszy się, gdy uda jej się je gdzieś odnaleźć. Na razie nie włącza tej samogłoski do sylab czy wyrazów, ale i tak jest super!!! Pozdrawiam serdecznie 🙂

  7. Magdalena Rybka on

    Uff! ? Bardzo się cieszę, że się udało. Emocje w wypowiedziach skierowanych do małych dzieci są bardzo ważne! Trzymam za Was dalej kciuki ?

  8. Witam,

    Moj synek ma 26 miesiecy i opoznienie w rozwoju mowy. Bylismy u polskiego logopedy (mieszkamy w UK), ktora wlasciwie nie powiedziala nic konkretnego tylko skierowala nas do pediatry. Czy opoznienie moze byc uwarunkowane genetycznie? Maz stwierdzil,ze w jego rodzinie chlopcy zaczynaja mowic dopiero kolo 3 roku zycia. Czy opoznienie moze byc spowodowane tym, iz ma stycznosc z dwoma jezykami ? Co robic? Synek fizycznie swietnie sie rozwija, jest wesolym dzieckiem, mowi jednak tylko pare zrozumialych slow i slowa “po swojemu. dziekuje

  9. Magdalena Rybka on

    Pani Ewelino, nawet jeśli podłoże jest genetyczne czy związane z dwujęzycznością, to nie może być to argumentem, dla którego odciąga się interwencję u logopedy. Ważne jest podjęcie działań, bo wg mnie są one konieczne. Proszę poszukać innego logopedy, który pracuje zgodnie z założeniami Metody Krakowskiej (w UK pracują też tacy ale niestety nie znam nikogo konkretnie żeby podać namiary). Przede wszystkim proszę ograniczyć stymulację prawopółkulową oraz wprowadzić lewopółkulową – pisałam o tym tutaj: https://logopedarybka.pl/2017/03/27/pytania-rodzicow-dwulatek-malo-mowi-co-robic/
    Proszę pisać, jeśli będzie Pani miała jakieś pytania. Pozdrawiam 🙂

  10. Dziekuje bardzo za szybka odpowiedz. Poszukamy innego logopedy, moze wowczas dowiemy sie co jest powodem opoznienia. Pozdrawiamy

  11. Mój mówi mało ,ma 20miesiecy.
    Na poczatku mówil tata,mama,baba,dada itp.Pozniej zapomnial jakby mowic tata i mowi tylko mama na mnie,tate i siostre.
    Jak cos chce to mowi memee lub mnie wola,pokazuje paluszkiem.Kiedys mowil akuku a teraz mymy.
    Na wode do picia nic nie mowi,tylko placze. Na jedzenie mniam ,otwiera buzie to am am, buzi mua , na zwierzatka koko ,mial, ła ła piesek, uuuahha na malpke.
    Raz powiedzial lele jako na pole i wiecej juz nie powtorzyl.Ogolnie prawie nic nie mowi i nie chce powtarzac.Ksiazeczkami szybko sie nudzi,robie zabawy, kredkami tylko na chwilke.Klocki lego i drewniane kolorowe to narazie najlepsze dla niego.Poza tym w domu bez telewizora,tablet tylko dla siostry.Jedynie co rehabilitanka mowila,ze bedzie miec opoznienie z dobrym chodzeniem(pozno zaczal chodzic zaraz przed 18mies.)jeszcze czasem przewraca sie i nie chodzi za szybko,jest slabszy z napieciem miesniowym.Co z nim robić,zeby mu pomoc?

  12. Dzień dobry, śpieszę donieść o postępach 🙂 To niewiarygodne, ale zaledwie po 1,5 miesiąca moja córeczka zaczęła mówić wierszyki (np. o raku nieboraku: “Idzie ia nieboia, ia udzidzi bubu zna” albo o ślimaku: “ślima ślima wysta jodi, dam ci siela na piedzidzi”), śpiewa pięknie melodie z 6-7 piosenek, niektóre zaczyna uzupełniać słowami (“brum-brumem jedzie mama i dzidzi”) łączy słowa, bawi się nimi, buduje proste zdania. Ponadto nauczyła się rozpoznawać kolory (!), praktycznie się w tym nie myli. Niektóre nazywa – pięknie wymawia “biały”, “żółty”, “zielony”, mowi “nie” na niebieski i “cze” na czerwony. Nazywa ogromną liczbę zwierzątek – mówi: słoń, małpa, żubr (!), łoś, pies, itd. Jest tego mnóstwo. Prawidłowo odmienia słowa, używa też poprawnie wyrażeń przyimkowych, typu “na dachu”, “u damy”, “do domu”, “z mamą”. Rozpoznaje i nazywa większość liter. Malo tego, próbuje je… rysować. Liczy do pięciu i odróżnia, czy przedmiotów jest jeden czy dwa (mówi “jeden” lub “bwa”). Postęp jest niewiarygodny. Martwi mnie na ten moment tylko to, że córeczka w żaden sposób nie potakuje – nie umie kiwać głową na “tak” (“nie” ma opanowane do perfekcji), potrafi powiedzieć “ta'”, ale nie używa tego słowa w codziennych sytuacjach. Nie mówi też “chcę”. Generalnie wyrażanie przez nią alceptacji jest bardzo ubogie, co najwyżej jak zapytam, czy chce coś zjeść, to odpowie “mniam mniam” albo jak zapytam, czy chce iść na spacer, to powie “do patataja” albo “do hauhałów”. Jest też bardzo nadwrażliwa na dźwięki i boi się nawet, gdy śpiewam niektóre piosenki (a inne z kolei uwielbia). Napina się i drży gdy u sąsiadów chodzi pralka itp. No ale może jeszcze z tego wyrośnie… Pozdrawiam. 🙂

  13. Mieszkamy w Niemczech, synek 26 miesięcy chodzi do żłobka, codziennie ma intensywny kontakt z dwoma językami. Mówi bardzo niewiele, ato (na auta), mama, papa, na wiele rzeczy i do ludzi zwraca się:kaka …smoczek to nania, jak usłyszy psa lub kota to naśladuje dźwięki ale nie nazywa ich. Jak coś chce to ciągnie mnie za rękę i pokazuje co chce. Zwróciłam uwagę że często oddycha przez otwartą buzię. Mówiłam pediatrze o moich obawach, stwierdziła że jeszcze mam nie panikowac bo chłopcy z reguły zaczynają później mówić, tym bardziej dwujęzyczne. Mimo wszystko bardzo mi się to nie podoba. Tylko czy jest sens szukania pomocy u logopedy w Niemczech gdy dziecko jest dwujęzyczne?

  14. Ja bym dodała jeszcze- nie słuchaj wszystkich,którzy mówią,że Twój 2-2.5 latek ma jeszcze czas by zacząć mówić! Wizyta u logopedy to nie majątek a może zmienić życie!

  15. Moja corka ma prawie 2.5 roku, sklada wyrazy w zdania dwu i trzywyrazowe, np. jak sie pytam czy chcesz mazaki mowi tak kaki, tak z kazdym pytaniem, czasem powie dobrze jakis wyraz czasem przekreci. Jednak nie mozna z nia prowadzic jeszcze rozmowy, nie pyta co to, nie chce powtarzac słów, denerwuje sie, krzyczy nie. W czerwcu bylysmy u dosc dobrego logopedy, ktory nie stwierdzil nic… Pani powiedzia, ze sie zapewnie po wakacjach rozgada. Co prawda progres jest alr idzie to wszystko w tempie żółwia 😕 czy kompletne odizolowanie od wyskiej technologii pomoże?

  16. Magdalena Rybka on

    Odizolowanie nie jest na zawsze, tylko do momentu, aż mowa ruszy. Warto, naprawdę warto! Dodatkowo dużo ćwiczeń lewopółkulowych (https://logopedarybka.pl/2018/02/21/jak-cwiczyc-lewa-polkule-przyklady-cwiczen-oraz-polecane-pomoce/), fajnie wprowadzić wczesną naukę czytania (samogłoski i wyrażenia dźwiękonaśladowcze). Jeśli nadal nie zauważy Pani postępów, proszę spróbować konsultacji u innego logopedy. Trzymam za Was kciuki mocno! 🙂

  17. Witam.
    Mam synka 25m. Mowi duzo. Zna i nasladuje zwierzatka. Zna pokazuje nazywa czesci ciala. Buduje zdania. O nas miwi poprawnie mama idzie di pracy. Tata spi. Itp. Ale o sobie mowi w 2 osobie czasami w 3. Mowi chcesz idziesz byles polozyles. Z czegi to wynika? Przyznaje ze wszyscy w domu mowia do niego Ty a o sobie kazy z nas mowi w 3 osobie. Gdy bytam gdzie ja mam oko gdzie ty masz oko wskazuje poorawnie. Czyli rozumie te zaimki ale przyporzadkowuje je jakby osobie. Co robic?

  18. Magdalena Rybka on

    Pani Asiu, rozumienie siebie jako “ja” pojawia się u dziecka dopiero około 36 miesiąca życia. Między 2. a 3. rokiem życia ten etap się kształtuje. Proszę stosować poprawne formy wobec Synka, ale nie strofować go i nie zwracać uwagi. On musi się osłuchać. Właśnie dziś ma premierę mój najnowszy artykuł na ten temat, więc pozwolę sobie odesłać Panią również tam 🙂
    https://logopedarybka.pl/ola-je-obiadek-czyli-o-stylu-zwracania-sie-do-dziecka/
    Pozdrawiam serdecznie!

  19. Mam w rodzinie dziewczynki w wieku 2.5 roku i 4.5 .Caly czas ogladaly tv i bajki.młodsza jeszcze nic nie piwiedziala a starsza ma terapie i mówi pare słów,wstydzi sie jak mówi i nie mozna jej zrozumieć.mowi np.3 slowa jako zdanie i np obiad jadla przedszkole.koszmar.mysle ze tv bardzo zaszkodzil. Mamusia nie widziala wczesniej i nie widzi problemu

  20. Magdalena Rybka on

    Czasami bardzo ciężko jest dotrzeć do rodziców i ich przekonać. Nigdy nie uważam, że świadomie robią dzieciom na źle. To tylko brak wiedzy. Proszę być dobrej myśli, pozdrawiam serdecznie

  21. Witam. Mój synek ma 26 mcy. Pediatra stwierdziła ze daje mi jeszcze pół toku żeby rozruszał sie w mowie, a jeśli nie zrobi postępów to wyśle nas do logopedy. Wszędzie czytam ze niby ma jeszcze czas. Mówi odgłosami – choć chyba to nasz błąd bo zawsze my mu tak mówiliśmy, a o powtarzał i tak zostało. Czyli zamiast auto mówi „ brum brum”, kot „ ci ci”, pies hau hau, traktor „ tr tr” ( bo ja mu tak kiedyś powiedziałam”), koń „ iha ha”, rybka – otwiera buzie i naśladuje jak rybka otwiera i zamyka buzie ( tez mnie naśladuje jak kiedyś mu to pokazałam), mówi tez oczywiście mama, tata, baba, jaja. Na wszelką krzywdę mówi „bam”. Uwielbia książeczki zwłaszcza o zwierzętach i na każde ma jakieś określenie : to odgłos lub pokazuje co robi takie zwierze i naśladuje np. gazela szybko biega to biegnie przez pokój i mi pokazuje. Potrafi opowiedzieć mi cos pokazując ze np.jego siostra upadła to pokazuje jak upada i mówi „ niania bam” .Na swoją siostrę mówi „ niania” -ona ma na imię Marta. Na siebie dotychczas mówi „yyyy yyyy i pokazuje na siebie palcem, choć od niedawna umie powiedzieć „ ja” ale nie zawsze go używa , najczęściej gdy go poprawię wtedy z radością krzyczy „ ja!”. Na siku woła „ si si” na kupę. „ f f”. Jak próbuje nauczyć go np sylabami i mowie : Powiedz „aaa..uto” to skupia się i mówi „brrrum… bruuum”. Proszę o informację jak Pani to ocenia. Ja z natury mowie bardzo dużo ale zastanawiam się czy może za szybko? Z góry dziękuję.

  22. Aha zapomniałam mówi jeszcze dom „ daaaa” i tak samo mówi jak poproszę zeby powiedział daj . Mówi tez dziadek „ dziadzia”

  23. Magdalena Rybka on

    Pani Wiktorio – intuicja Matki jest zawsze najlepszym wskaźnikiem. Uważam, że nie ma sensu czekać pół roku, bo po pierwsze ani ja, ani Pani, ani pediatra nie może mieć pewności, że za pół roku będzie ok, po drugie nigdy nie wiemy jaka jest przyczyna opóźnionego rozwoju językowego i to trzeba ustalić na początku, po trzecie – brak języka jest dla dziecka doświadczeniem frustrującym i męczącym. Zachęcam do poszukania dobrego logopedy i konsultacji – na prawdę nie trzeba się tego bać, a może to tylko pomóc. Pozdrawiam serdecznie

  24. Moja Ania ma 20 miesięcy. Mówi mało mama, tata, baba, daj ale rzadko. Bardzo lubi kiedy czyta się jej książeczki, opowiada, lubi się bawić sama z nami rodzicami. Wydaje okrzyki, „gada po swojemu” podczas swoich zabaw, jest bardzo ciekawa. Bardzo dużo do Ani mówimy, pokazuje , przynosi na nasz komunikat. Co powinnismy robić żeby zaczęła mówić. Bardzo proszę o pomoc.

  25. Magdalena Rybka on

    Pani Renato – jedyne co mogę powiedzieć to koniecznie idźcie na diagnozę logopedyczną. Nikt nie jest w stanie dać Wam ćwiczeń, które pomogą dziecku mówić, bez diagnozy na żywo. To byłoby nieodpowiedzialne i nieetyczne. Owszem, piszę na blogu o wielu ćwiczeniach i podpowiadam, ale to tylko podpowiedzi. Podstawą jest dokładna i rzetelna diagnoza z określeniem źródła problemu. Pozdrawiam Was

  26. Witam serdecznie. Moja córeczka ma 22 miesiace. Fizycznie rozwija się bardzo dobrze. przez ostatnie 3 miesiecr zaczęła mówić dużo. Juz od bardzo dawna do członków rodziny zwraca się osobowo, czyli np. mama tata ciocia Ania, ciocia Monia, dziadzia baba, moja mama itp. mowi mniam mniam, daj, pa, na ptaki mowi pati, na Kubę -buba, na Kapiego-papi. wyrazy dźwiękonaśladowcze też w większoßci powtarza, czy wskaże na obrazku, uklada puzzle, uwielbia klocki, maluje, rysuje, wykleja z modeliny i mas plastycznych. MARTWI MNIE JEDNAK TO ŻE NIE SŁYSZĘ OD NIEJ GŁOSKI K I G RZADKO H. NA PYTANIE JAK ROBI KURA ODPOWIADA TAK PRZEZ zamknięte usta koko, a na kaczke tata. czy musze udac sie do specjalisty żeby zaczął wywoływać tą głoskę?😥

  27. Magdalena Rybka on

    Pani Judyto, Córeczka ma jeszcze chwilę czasu by te głoski się pojawiły – do 3 urodzin. Jeśli jednak za jakiś czas nie będą się pojawiać nawet sporadycznie, warto udać się na konsultację. pozdrawiam serdecznie

  28. Witam, nasza misia ma 20 miesięcy i do stycznia bardzo ładnie mówiła mama, tata, baba, dziadzia, a dzie, dzia, ale dziś tylko nie, miam, am, jam, hej, ej, ehe, ukuk, agu, gu na tak, mu na krowę bardziej sporadycznie, mama, tylko czasami tata, dziś powiedziała tak. Są chwilę, że wypowiada nowe słowa np. dalej, daj, tam, cześć, ale tylko raz może dwa. Rozumie wszystkie i pokazuje wszystko, jak nie chcemy wykonywać jej poleceń to dosłownie nas przesuwa. Bardzo martwi mnie obecna sytuacja. Jest jeszcze jeden szczegół który obawiam się, że ma znaczenie, to jedzenie łyżeczką. Od niedawna otwiera buzie do łyżeczki, do tej pory tylko uchylała usta tak na 1/3 wielkości łyżeczki. Staram się kłaść łyżeczkę na język, ale ona go cofa, tak jakby nie wiedziała co z nim zrobić podczas wkładania łyżeczki, chociaż ściąga pokarm ustami. Od początku ciężko było rozszerzać nam dietę. Bardzo się staram aby pokarmy miały różną teksturę i wymagały żucia, ale nie chce jeść mięsa w kawałku chociaż zajada się plackami i kanapkami z wędliną. Z drugiej strony wyciąga język, kręci nim na boki i nawet potrafi zrobić rureczkę, ustami wykonuje “bru”, pokazuje językiem jak kotek piję mleczko. Czekamy na wizytę u specjalisty, ale obecną sytuacja trochę utrudnia nam jej realizację. A ja bardzo się denerwuję, że marnuje czas na czekanie.

  29. Magdalena Rybka on

    Pani Paulino, jedyne co mogę na ten moment zaproponować to konsultacja telefoniczna online, podczas której będziemy mogły omówić szerzej trudności Córeczki i być może spojrzeć na zdjęcia czy nagrania.

  30. Witam. Synek ma 20 miesięcy mówi sporo wyrazów dzwiekonasladowczych ( jak pytam o zwierzątka o praktyczne na każde umie odpowiedzieć jak dane zwierzątko robi). Mówi mama dada bam gaga dziadzia ( ale tylko wtedy kiedy mówię żeby powiedział dziadzia) am sici(swieci) sidzi (siedzi) uma (nie ma) nanna (wanna) nanan (banan) dam mniam mniam, ka (pa) ,nie, kam (tam) kan (pan) aka (apa) sii ( siku) A fu (kupka) di (drzwi) ta ta mówi na drzewo.Zauważyłam że zamienia t i p na k. Więc nie mówi tata tylko kaka. Wyjątek stanowi ta ta kiedy mówi na drzewo.Jeśli go zainteresuje jakis przedmiot to pytając o niego mówi kaga. Bardzo często używa właśnie sformulowania kaga. Nie mówi baba (udało się tylko kilka razy) Synek nie ogląda dużo bajek około 1 godz dziennie. Dużo do niego mówię oglądamy książeczki. Wszystko rozumie i na zapytana przeze mnie rzeczy pokazuje w książeczce bez błędu. Proszę o informację jak mogę wywołać spolgloske t p w. Czy powinno mnie niepokoić to częste mówienie kaga na wszystko o co pyta?proszę o informację

  31. witam Panią
    Mój bratanek ma 2 lata i 7 miesięcy i mało mówi. W związku z czym moja mama a jego babcia bardzo się martwi jak to babcia. Chciała bym ja jakoś uspokoić albo jakoś im pomóc żeby babcia przestała się martwic. 🙂 obecnie mówi mam, baba, ja, mniam mniam, lili ( co oznacza tatę na którego kiedyś jak sam był dzieckiem mówiliśmy Lolo i jemu powtarzaliśmy a on sobie przekręcił na lili. ) Wszystko pokazuje palcem. Wszystko potrafi wytłumaczyć i wszystko wie. Ogólnie szybko się nudzi. Nie ogląda dużo bajek a można powiedzieć ze wcale. W książeczkach wszystko pokazuje naśladuje krowę, psa itd.
    Puzzle układa dla wieku 4+ i to bardzo szybko .Ma takie momenty ze śpiewa lub mówi coś ale to jest niezrozumiała. Myślimy ze problemem może być to ze długo chodził ze smokiem . Jeszcze w zimie prawie się z nim nie rozstawał.

  32. Witam Pani Magdaleno
    Mój syn ma 2 lata i 7 miesięcy i mało mówi. Mów mama, baba, ja, mniam mniam, lili ( co oznacza jego tatę na którego kiedyś tak mówiliśmy ) naśladuje zwierzęta itd. Wszystko wie i wszystko potrafi wytłumaczyć oczywiście ręcznie. Jak coś jest duże to podnosi rękę do góry jak coś małą to pokazuje palcami ( przybliża dwa palce do siebie ) . W książeczkach tez wszystko pokazuje. Układa pizze 4+ bardzo szybko i wszytko na swój sposób tłumaczy co na nich jest. Nie próbuje powtarzać. Czasami gada sobie coś po swojemu i uda mus się powiedzieć dziadzia lub coś innego ale nie chce powtarzać. Podejrzewamy ze możne być to spowodowane tym ze jeszcze w 4-5 miesięcy temu chodził ze smokiem. ? Bedę wdzięczna za każdą radę.

  33. Magdalena Rybka on

    Pani Marto – jedyne co mogę poradzić to udać się do dobrego logopedy na konsultację na żywo. Tutaj ciężko jest pomóc w kilku zdaniach, potrzebna jest dogłębna diagnoza. Pozdrawiam

  34. Magdalena Rybka on

    Pani Sylwio, tych bajek jest trochę zbyt dużo – literatura podaje, że dzieci do 2. roku życia nie powinny mieć w ogóle styczności z telewizją. Tutaj na pewno potrzebna jest pełna diagnoza logopedyczna – należy ocenić poziom rozwoju wszystkich funkcji poznawczych, podysytemów języka polskiego, budowę oraz sprawność narządów artykulacyjnych. Polecam kontakt na żywo z logopedą – rozwieje wszystkie wątpliwości. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki

  35. Synek skończył dwa latka. Wie jak wszystko się nazywa, ale nazywa wszystko tylko pierwszą sylabą. Np. Picie to pi, traktor to tra, samochód to są itd. Umie liczyć do dziesięciu: je, dwa, trzi, czte, pie, sze, się, o, dzie i dzie. Zaczął rozpoznawac kolory, oczywiście odpowiada jedną sylabą. Jak czytamy książeczkę albo mówimy wierszyk, to pamięta pierwszą sylabę każdego wersu. Układa wieże z klocków, sortuje kształty od dłuższego czasu, kopie piłkę, myślę że fizycznie ładnie się rozwija. Martwią mnie tylko te pierwsze sylaby. Mówi mama, tata, nie, kółko, chcę i inne jednosylabowe wyrazy. Czy jest się czym martwić?

  36. Magdalena Rybka on

    Na pewno warto skonsultować z logopedą – spora grupa dzieci w ten sposób zaczyna rozwijać swoją mowę, jednak warto kontrolować, czy na pewno problem nie wymaga interwencji specjalisty.

  37. No dobrze, są badania potwierdzające, ze rozwój nowy się opóźnia poprzez telewizje i nadmiar elektroniki. Telefonu ani tabletu córeczce nie dajemy, ale niestety ogląda bajki – nie ma czasem zwyczajnie innej opcji, czasem tak histeryzuje, ze ja po prostu muszę mieć chwile spokoju, inaczej mam zszargane nerwy. Takie życie. Nie zauważyłam jednak opóźnienia mowy, co więcej, powiedziałabym, ze mówi naprawdę sporo, próbuje składać zdania i powtarza dość trudne wyrazy po nas. Ma rok i 11 miesięcy. W jaki sposób to tłumaczyć?

  38. Magdalena Rybka on

    Pani Karolino, analogicznie – palenie papierosów może powodować raka jest ryzykiem, ale nie zawsze do tego prowadzi. Ekspozycja na wysokie technologie jest ryzykiem opóźnienia rozwoju mowy, ale nie regułą.

  39. Synek niedawno skończył 2,5 roku. Buduje dwu i trzywyrazowe zdania, mylą mu się zaimki np gdy coś go boli mówi: „boli cię”. Około 2 mce temu zaczął mówić i do mnie i do męża „tatu, tatus” np „chodź tatu” i wolał zarówno mnie i męża „tato!”. Po jakimś czasie zaczął wołać mnie z powrotem „mamo!” ale nadal mówi do mnie „patrz tatu”. Na daj zabawkę mamie czy daj tacie reaguje poprawnie i podaje właściwej osobie. Od kilku dni również męża wola „mamo!”. Do starszego brata mówi po imieniu a dzisiaj zdarzyło mu się do niego powiedzieć „ma… i szybko poprawił na imię brata”. Swojego imienia praktycznie nie używa jak mówi o sobie to „sam (coś tam zrobi)”. Nie umie odpowiedzieć, gdy ktoś go zapyta jak ma na imię. Nie wiem czy to taki etap przejściowy, który u takich dzieci się zdarza z tym mamo, tato czy jest to objaw jakiś poważnych zaburzeń. Ogólnie syn bardzo rozgadany komentuje wszystko co widzi, ma duży zasób słów, współdzieli z nami uwagę. Pozdrawiam.

  40. Magdalena Rybka on

    Pani Doroto, ciężko jest ocenić tylko w formie notatki online. Jeśli czuje Pani niepokój dotyczący rozwoju mowy, najlepiej byłoby udać się na pełną diagnozę logopedyczną na żywo. Pozdrawiam ciepło

Napisz komentarz