Prezenty mogą być kreatywne, czyli PREZENTOWNIK #1

0

Włączasz wieczorem film. Po dwudziestu minutach na ekranie pojawia się pierwszy blok reklamowy. Co widzisz w grudniu? Zabawki! Droższe, tańsze, dla maluchów czy starszych dzieci. Łączy je jedno – wydają dziesiątki dźwięków, świecą, błyszczą – oczopląs – myślisz. Im więcej tym lepiej. Ale czy na pewno? 

Co rok o tej porze staram się przekonywać Was, że Świąteczne prezenty dla dzieci mogą być kreatywne. Mogą jednocześnie uczyć i bawić. Że to wcale nie jest tak, że najlepsze są te, do których wnętrza potrzeba załadować cały arsenał baterii.

Żyjemy w świecie zdominowanym przez przekazy prawopółkulowe – w codziennej komunikacji dominują bodźce globalne, wzrokowe, dźwiękowe i bazujące na emocjonalnym przekazie. Nie wierzysz? Przejrzyj swojego smartfona – emotikony w SMS – ach, reklamy w formie filmów, kolorowe i podświetlane banery reklamowe na ulicach. Nasza lewa półkula ma coraz trudniej – schodzi na drugi plan. Komunikacja oparta na przekazie językowym staje się coraz rzadsza, bo jest trudniejsza i wymaga większego wysiłku. Dzisiejszy świat nie ma na to czasu. Trochę przesadzam, jak zawsze, ale to po to, by pokazać pewną ogólną tendencję.

Skoro tak jest i nic nie wskazuje na to, by cywilizacja miała odejść od obrazu i dźwięku na rzecz żywego słowa, dbajmy o to, by ten aspekt rozwoju był pielęgnowany u naszych Maluchów. Dawniej nie wymagało to aż takiej uwagi, dziś musimy o to specjalnie zadbać.

Nie chcę demonizować i straszyć palcem – jeśli Twoje dziecko nie ma zaburzeń rozwoju językowego, a w jego dziecięcym pokoju leży na półce jedna czy dwie zabawki na baterie, nie biegnij tam teraz z paniką w oczach. Spokojnie. Sprawa staje się niebezpieczna, jeśli 90 % pokoju to właśnie takie zabawki.

Ale skoro tu jesteś dziś, to znaczy, że chcesz zobaczyć alternatywne pomysły. Dziś chcę pokazać Ci przepiękne propozycje zabawek prosto ze sklepu o najpiękniejszej nazwie jaką ostatnio spotkałam – FABRYKA WAFELKÓW 🙂 


Na dobry początek klasyczne MEMO ZOO popularnej marki Little Dutch. Urzekło mnie piękną estetyką, nienachalną kolorystyką pasteli i doborem grafik.

Sam dobór grafik pozwolił nam na poznanie mniej popularnych gatunków zwierząt, jak chociażby leniwca. Obrazki są proste, czytelne, z jednolitym tłem. Na pewno ułatwi to percepcję wzrokową dziecka, a delikatne kolory nie pobudzą, a pozwolą w pełni skupić się na oglądanym kartoniku.

Podoba mi się też jakość wykonania – obrazki są trwałe, pokryte przyjemną w dotyku fakturą. Jeśli obawiasz się, że na klasyczną grę w memory jeszcze za wcześnie, z powodzeniem możecie pobawić się także w :

  • Identyfikację – czyli szukanie par wśród obrazków rozsypanych na dywanie;
  • Sekwencje słuchowe – wybieramy 6 obrazków i zasłaniamy je. Po tym wypowiadamy sekwencję 2, 3 nazw zwierzątek. Dziecko uważnie słucha i zapamiętuje kanałem słuchowym. Następnie odsłaniamy obrazki i prosimy o podanie 2 zapamiętanych nazw w takiej samej kolejności.
  • Budowanie opowiadań – losujemy 3 obrazki, układamy obok siebie i wymyślamy jak najdłuższą historię z użyciem trzech wylosowanych nazw zwierząt.

MEMO ZOO możesz znaleźć tutaj: https://www.fabrykawafelkow.pl/gry-/52586-little-dutch-memory-zoo.html?utm_source=logopedarybka-link-12-19&utm_medium=blog


Czas na PUZZLE – KOSTKI. Klasyczna zabawka, którą znamy z własnego dzieciństwa. Tym razem, podobnie jak memo, utrzymana w pastelowej kolorystyce i delikatnych ilustracjach. Podobnie jak wcześniej, obrazki przedstawiają zwierzęta.

Klocki kapitalnie rozwijają analizę wzrokową dziecka i umiejętność koncentracji na szczegółach. Poprzez układanie dziecko doskonali koordynację oka i ręki, ćwiczy małą motorykę.

Klocki podobają mi się szczególnie przez podpowiedź jaką niosą dziecku – każdy obrazek ma wokół ramkę w danym kolorze. Jeśli maluch ma kłopoty z ułożeniem obrazka, może zwrócić uwagę na kolory ramek kostek.

PUZZLE KOSTKI czekają tutaj: https://www.fabrykawafelkow.pl/puzzle-gry-ukladanki-dla-dzieci/52592-little-dutch-puzzle-kostki-9-elementow-zwierzatka.html?utm_source=logopedarybka-link-12-19&utm_medium=blog


Na koniec to, co podoba mi się najbardziej – ROK W KRAINIE CZARÓW z ilustracjami Macieja Szymanowicza. Uwielbiam grafiki tego autora, a książeczki z jego ilustracjami oglądamy szczególnie chętnie. Tym razem również się nie zawiodłyśmy.

Jak wygląda kraina czarów? Co tam jest? Jak wygląda w styczniu a jak w maju? Każda kolejna strona książki to inny miesiąc. Tysiące szczegółów, mniejszych i większych elementów w bajkowej scenerii. Tu nie ma tekstu – mamy ogromne pole do popisu, by samodzielnie opowiadać to co oglądamy, a dzięki temu, za każdym razem tworzyć nowe historie. 

Książka, która musi pojawić się w Waszej biblioteczce – gwarantujemy, że nie będziecie żałować.

Czeka na Was tutaj:  https://www.fabrykawafelkow.pl/edukacyjne/51490-rok-w-krainie-czarow-maciej-szymanowicz.html?utm_source=logopedarybka-link-12-19&utm_medium=blog

 


Święta coraz bliżej, ale na prezenty nigdy nie jest za późno. Mam nadzieję, że dzisiejszy artykuł okazał się dla Ciebie przydatny. Jeśli jednak nadal szukasz, zerknij do PORADNIKA FABRYKI WAFELKÓW, gdzie znajdziesz więcej propozycji prezentów dla dzieci w różnych przedziałach wiekowych. 

 

 

Share.

Napisz komentarz