O mnie

Nazywam się Magdalena Rybka.

Kocham być logopedą, bo zawód ten pozwala mi zmieniać świat pacjentów na choć trochę lepszy i łatwiejszy. Mogę realizować się dzięki niemu na wielu płaszczyznach – poza pracą w gabinecie tworzę pomoce logopedyczne oraz piszę artykuły. To właśnie z tego powodu powstał ten blog.

Jestem absolwentką magisterskich pięcioletnich studiów logopedycznych w Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Ten czas spędziłam na licznych praktykach i wolontariatach, na których poznawałam tajniki zawodu logopedy. W swojej pracy kieruję się założeniami Metody Krakowskiej, bo wiem z doświadczenia, że są one skuteczne.

Blog pozwala mi być logopedą na jeszcze szerszą skalę – organizuję różne akcje, prowadzę szkolenia logopedyczne, współpracuję ze świetnymi wydawnictwami. Mam zaszczyt być Partnerem PUS Wydawnictwa Epideixis oraz stałym współpracownikiem Wydawnictwa Edukacyjnego. Aktywnie działam na swoich kontach społecznościowych na Instagramie i Facebooku, gdzie przekazuję wiedzę logopedyczną.

Jestem autorką czterech książeczek logopedycznych “Logopedyczne potyczki” (Wydawnictwa PUS) przeznaczonych do utrwalania głosek w wymowie dzieci.

Ogromnym wyróżnieniem są dla mnie zaproszenia do rozmów w programach telewizyjnych:

Pytanie na Śniadanie, TVP 2, 9 maja 2019r.

Pytanie na Śniadanie, TVP 2, 1 sierpnia 2017r.

 

Dużą wagę przywiązuję do budowy i anatomii kompleksu ustno -twarzowego. Biorę udział w licznych szkoleniach dotyczących neurorehabilitacji, terapii manualnej. Obecnie jestem w trakcie specjalizacji neurologopedycznej w Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Organizuję i prowadzę liczne szkolenia dla logopedów, studentów i rodziców. Uwielbiam przekazywać swoją wiedzę i doświadczenie oraz uczyć się od osób, z którymi się wówczas spotykam.

Odkąd zostałam mamą dwóch małych Istotek moje spojrzenie na pracę z dzieckiem uległo zmianie. Dziś każde dziecko podczas pracy traktuję tak, jakby było moim własnym. Tak jak ja chciałabym, aby z moim dzieckiem postępowano jak najlepiej, tak staram się traktować dzieci rodziców, którzy je do mnie przyprowadzają. Niezmiennie twierdzę, że to nie tylko ja uczę dzieci, ale to także one uczą mnie. Za każdym razem.

Bywają dni, że bardzo trudno jest być logopedą, szczególnie kiedy na efekty moich i dziecka działań czekamy, czekamy i nic. Jednak kiedy w końcu się one pojawiają, kiedy po miesiącach ćwiczeń dziecko wypowiada pierwsze słowo, innemu udaje się powiedzieć piękne [r], jest to dla mnie największa nagroda za moją pracę.

I mogę wtedy poczuć się jak bohaterka, której udało zmienić się mały świat małego człowieka.