Nauka w domu – przegląd logopedycznej szafy cz. 1

6

Nie lubię zaczynać od marudzenia, ale dziś muszę – nastały czasy, w których nasze dzieci częściej niż dotychczas lądują w domu, zamiast w szkole czy przedszkolu. Nie mówmy jednak o tym – każdy z nas ma już chyba dosyć tego tematu, a ja przecież przychodzę dziś do Ciebie tylko z jedną myślą – przejrzałam nowości na mojej logopedycznej półce i pokażę Ci, co warto mieć, by w razie “awarii” i konieczności dłuższego przebywania w domu, móc wspierać rozwój dziecka – od przedszkolaka, do ucznia ostatnich klas szkoły podstawowej. Gotowa? 

ODKODUJ

 

Ćwiczenia kodowania wspomagają logiczne i analityczne myślenie. Aby rozwiązać zadanie, konieczne jest “złamane kodu” i odkrycie reguły. Co robi Twoje dziecko? Analizuje wzrokowo, wysnuwa wnioski, odkrywa zasadę, porównuje. Angażuje mózg, a szczególnie jego lewą półkulę. To dobra wiadomość, biorąc pod uwagę fakt, że współczesny świat bombarduje nas bodźcami prawopółkulowymi – warto wspomagać więc półkulę przeciwną, która w znacznym stopniu odpowiada – mówiąc w wielkim uproszczeniu – za rozwój językowy malucha.

 

 

KODOWANIE, które widzisz na zdjęciach to teczka pełna luźnych kart pracy. Polubiłam ją już na początku za te dwie rzeczy – po pierwsze, luźne karty w łatwy i szybki sposób powiela się w domu czy gabinecie na poczet zajęć, po drugie – jest ich bardzo dużo, bo aż 45. Wszystkie wykonane są z dobrej jakości papieru, a i grafika jest w porządku – karty są kolorowe, ale kolory dobierane są z umiarem na jasnym tle.

 

 

Ćwiczenia kodowania, które widzisz na zdjęciach, przeznaczone są dla uczniów klas 1-3. Jeśli jednak dobrze poznasz zasady ćwiczeń kodowania, na ich podstawie stworzysz własne przykłady dla dzieci młodszych. Jak czytamy na stronie WYDAWCY, “ćwiczenia kodowania stanowią doskonały wstęp do późniejszych zajęć informatycznych i podstaw programowania”. Przekonasz się, że niejedno ćwiczenie Cię zaskoczy i będzie wymagało dłuższej analizy – na szczęście na końcu zamieszczona jest karta z odpowiedziami.

 

 

DYSLEKSJA. ĆWICZENIA FUNKCJI POZNAWCZYCH DLA DZIECI ZAGROŻONYCH DYSLEKSJĄ

(i nie tylko – to powiedziałam ja, Rybka 🙂 )

Chociaż seria przeznaczona jest dla dzieci zagrożonych dysleksją, to jednak z całym przekonaniem uważam, że nadaje się dla dzieci bez zaburzeń rozwoju mowy i komunikacji jako forma wspierania pracy mózgu. Seria składa się z 5 zeszytów ćwiczeń. Kolejny raz Wydawnictwo WiR postawiło na styl teczki, a nie książki. Wielki plus, bo dla nas – terapeutów i rodziców, jest to oszczędność czasu podczas wybierania kart dla danego dziecka.

 

 

Część pierwsza PRZEZNACZONA DLA 3-4 LATKÓW bazuje na kolorowych ilustracjach. Karty pracy skonstruowane są tak, aby ćwiczyć: analizę wzrokową, mechanizmy lewopółkulowe (przede wszystkim linearne przetwarzanie elementów), analizę słuchową, rozwój językowy, grafopercepcję.

 

 

Wykorzystując ten zeszyt, będziesz mogła poćwiczyć z dzieckiem na przykład: zapamiętywanie sekwencji sylab, samogłosek czy wyrazów, łączenie w pary takich samych elementów, odtwarzanie elementów według wzoru, rysowanie po śladzie, odszukiwanie różnic i podobieństw, poznawanie samogłosek. To cały wachlarz ćwiczeń.

 

 

Kolejny zeszyt PRZEZNACZONY DLA 5-6 LATKÓW bazuje nadal na ćwiczeniach kolorowych, jednak zaczynają się w nim pojawiać karty czarno – białe. To oczywiste, bo stopień trudności rośnie tutaj wraz z wiekiem. Wewnątrz znajdziesz ćwiczenia o podobnych schematach jak w poprzednim zeszycie, jednak więcej tutaj zadań wykorzystujących mechanizmy lewopółkulowe (szeregi, sekwencje), więcej zadań na materiale literowym (np.: porównaj układ liter w wyrazach), więcej ćwiczeń słuchowych (np.: znajdywania rymów czy różnicowania głosek).

 

 

 

Dziecko rośnie, a wraz z nim rośnie poziom trudności ćwiczeń. ĆWICZENIA DLA 7-8 – LATKA mogą już bazować na tekstach. I tak też dzieje się w kolejnym zeszycie. Tutaj ćwiczenia spostrzegania wzrokowego, mechanizmów lewopółkulowych, słuchowe, językowe i grafopercepcyjne będą wykorzystywać materiał literowy. Nie braknie tu ćwiczeń analizowania elementów zgodnie z kierunkiem czytania, porównywania i odnajdywania różnic, czy czytania ze zrozumieniem.

 

 

 

Zeszyt przeznaczony dla 9 – 10 – LATKA zawiera ćwiczenia bazujące na wyrazie, zdaniu i tekście. Z całej serii, to ta część zawiera najdłuższe teksty do czytania oraz ćwiczenia z największą ilością zadań wymagających pisania. Bardzo lubię pracować z tym zeszytem. W kapitalny sposób pozwala na trening tworzenia własnych, krótkich form pisemnych, analizowania liter podobnych, czytania ze zrozumieniem, ćwiczeń gramatycznych.

 

 

 

Ostatnia część PRZEZNACZONA DLA UCZNIÓW W WIEKU 11-13 LAT zawiera ćwiczenia usprawniające analizę wzrokową oraz słuchową. Zarówno w jednym, jak i drugim rodzaju zajęć, “wplecione” są ćwiczenia lewopółkulowe, ale także wspierające koncentrację i uwagę, pamięć czy doskonalące technikę czytania.

 

 

 

Jak widzisz, zeszyty zawierają ćwiczenia, które w maksymalny sposób sięgają do różnych sfer poznawczych dziecka. Pomimo, że skierowane są do uczniów, u których stwierdzamy czy podejrzewamy zagrożenie dysleksją, to jednak z powodzeniem możesz wykorzystać je jako formę stymulacji rozwoju u dziecka bez zaburzeń. Pozytywne strony? Forma luźnych kart pracy, różnorodność ćwiczeń, dobra cena. Minusy? Szukam, ale tym razem chyba nie mam nic do zarzucenia.


Dużo zdjęć, niewiele treści – typowy artykuł – recenzja,  w którym maksymalnie chcę pokazać Ci dobre pomoce, z których sama korzystam na co dzień.

Zostaw po sobie ślad w komentarzu – z przyjemnością odpowiem na każde pytanie. 

 

 

Share.

6 komentarzy

  1. Serie dysleksja znam i również używam często ! 😍 Natomiast kodowanie jeszcze w tym miesiącu znajdzie się u mnie na zajęciach. Ciekawa propozycja. 😊😊
    Dziękuje za dobrą szczerą i konkretną recenzje ! Oby takich więcej. 😊

  2. Właśnie zastanawiam się nad zakupem serii “Dysleksja”. Martwi mnie tylko jedno – jak wykorzystać karty dla większej ilości dzieci. Są kolorowe, a to trudniej skopiować.
    A może karty są “śliskie” i można użyć pisaka do tablic suchościeralnych?
    Rybko, podpowiedz 🙂

  3. Magdalena Rybka on

    Emilko, niestety – nie są śliskie. Spróbuj jednak kartę umieścić w grubszej folii na dokumenty (kupisz w sklepie papierniczym) i gotowe! 🙂

Napisz komentarz