Nauka czytania – część pierwsza

0

 

3_150

 

Zgodnie z Waszymi życzeniami, rozpoczynamy dzisiaj cykl artykułów poświęconych nauce czytania Metodą Symultaniczno-Sekwencyjną®. Przyjrzymy się teorii, ale w bardzo praktycznym ujęciu. Spróbuję pokazać Wam moje pomysły, ale też chętnie zobaczę (a może nawet opublikuję jeśli będziecie tego chcieli) Wasze pomysły. Jednym słowem – burza mózgów! Mam nadzieję, że rozwieję Wasze wątpliwości, odpowiem na pytania, podpowiem jak działać w domu, a przede wszystkim, że skorzystają na tym Nasze Maluchy. Do dzieła!

Nauka Czytania Metodą Symultaniczno-Sekwencyjną® jest jednym z elementów tzw. Metody Krakowskiej. Została stworzona przez profesor Jagodę Cieszyńską i jest wykorzystywana w terapii dzieci z zaburzeniami komunikacji językowej, ale także jako fantastyczna stymulacja, rozwój i zabawa dla dzieci zdrowych. Metoda składa się z etapów i zasad, których przestrzeganie jest niezwykle istotne (ale o tym w kolejnych postach).

Dziś chciałabym porozmawiać z Wami o tym, dlaczego nauka czytania (w tym poście piszę o nauce czytania wspomnianą metodą)  jest tak ważna i korzystna dla rozwoju Waszych Pociech:

  • Nauka czytania to świetny sposób na jak najlepszy rozwój językowy Twojego dziecka. Wspólnie możecie ją zacząć już od 2 roku życia dziecka (u dzieci z problemami rozwojowymi zaczynamy wcześniej, jak najszybciej).
  • Dziecko, które nauczy się czytać przed pójściem do szkoły, ma szansę na dużo efektywniejsze rozpoczęcie nauki szkolnej.
  • Umiejętność czytania pomaga dzieciom w budowaniu poczucia pewności siebie, wiary we własne możliwości.
  • Dziecko, które podczas rodzinnych uroczystości (to tylko przykład) pochwali się przed rodziną poprawnie odczytanym króciutkim zdaniem lub tekstem, czuje się dumne, zdobywa pochwały, a przez to motywację do dalszych ćwiczeń.
  • Posiadając umiejętność czytania, Mały Człowiek zdobywa narzędzie, dzięki któremu ma szansę rozwijać swoje talenty i umiejętności (już wtedy może wybierać książeczki o tematyce zbliżonej do własnych zainteresowań).
  • Nauka czytania jest sposobem na twórcze i efektywne spędzenie czasu pomiędzy rodzicem a dzieckiem.
  • To rada na nudę J (a jak wiadomo dzieci często mówią „nuuuuudzi mi się”).
  • To sposób na zastąpienie TV i smartfona 🙂 .

Mam nadzieję, że czujecie się bardziej zmotywowani do rozpoczęcia nauki czytania niż przed przeczytaniem tych argumentów 🙂 .  Przejdźmy więc dalej, dlaczego nauka czytania sylabami? Każdy z nas (a na pewno większość) uczony był w szkole głoskami i wszyscy umiemy czytać. Po co więc wprowadzać nowe metody? Ano właśnie. Kiedy my byliśmy na etapie nauki szkolnej, nasze mózgi pracowały inaczej i funkcjonowały w innym świecie. W świecie bez telewizji (a na pewno nie w takiej ilości jak dziś), tabletów, smartfonów, kolorowych i świecących billboardów na ulicach, emotikonek w komunikatorach tekstowych. Dziś mózgi dzieci są atakowane tymi właśnie bodźcami prawopółkulowymi, dlatego też konieczna jest nowa metoda, która szybciej do nich dotrze i będzie dla nich łatwiejsza. Sylaba jest najmniejszą cząstką posiadającą znaczenie. Zauważcie, czy słyszeliście dziecko, które zaczyna mówić głoskami? Nie. Każde dziecko rozpoczyna od powtarzania sylab. Sylaby są dla dzieci pierwsze, najłatwiejsze do przyswojenia i podstawowe. A teraz powiem Wam coś jako praktyk – wiem i widziałam jak szybko dzieci są w stanie przyswoić sobie sylaby i zacząć czytać (mam tu na myśli dzieci zdrowe). I to jest niesamowite i zawsze robi na mnie duże wrażenie! 🙂

Symultaniczno-Sekwencyjna Nauka Czytania® jest oparta na badaniach neurobiologicznych, na najnowszych odkryciach dotyczących działania i pracy mózgu ludzkiego. Każdy z jej elementów jest ważny, tak samo jak ich kolejność. Wszystkie etapy i elementy naśladują rozwój językowy dziecka zdrowego.  Podczas nauki czytania (to kolejny argument do naszej listy powyżej), powstają w mózgu nowe neurony. Powoduje to lepszą i wydajniejszą pracę tego organu w życiu dziecka (neurony nie powstaną podczas leżenia przez TV ), a to jest przecież niezwykle istotne! Podczas nauki czytania umacniają się także obszary łączące obie półkule mózgu – dzięki temu procesy myślenia, analizowania, porównywania, odbioru i tworzenia informacji, będą przebiegały sprawnie, szybko i bardzo efektownie.

Powiecie – OK, ale po co zaczynać tak wcześnie? Nie można zaczekać do pierwszej klasy ?”. Można. To Wasz wybór i Wasza decyzja. Nikt nikogo nie zmusza. Myślę nawet, że przymus nie da Wam „powera” do działania i szybko stracicie motywację do dalszej pracy. Zacząć jak najwcześniej warto dlatego, że mózg dziecka im młodszy, tym bardziej podatny na jakiekolwiek zmiany (to zjawisko tzw.: „plastyczności”). Oznacza to, że im dziecko będzie młodsze tym nauka czytania będzie przebiegać szybciej, sprawniej i bardziej efektywnie. Ponadto, nauka czytania choć nazywa się tak poważnie, jest w gruncie rzeczy zabawą. ZABAWĄ! 🙂 Dziecko dopóki nie ma świadomości, że coś przyswaja, powtarza, utrwala, uważa to za zabawę. To dla niego przyjemność. A tylko rzeczy, które są dla naszych mózgów miłe i przyjemne, są przyswajane szybciej i z ochotą. No i efekty mamy wtedy szybciej, a to nas – rodziców – też motywuje do dalszej pracy z dzieckiem 🙂 .

Przygotowując się do rozpoczęcia nauki czytania z dzieckiem, musicie pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze, tylko wielkie litery i czcionka bezszeryfowa (np.: Arial). Po drugie, zawsze nowe materiały i pomoce – część z nich będę wrzucać Wam na bloga ja, część musicie tworzyć sami. Pamiętajcie, używanie w kółko jednej pomocy, stanie się szybko nudne i nieciekawe dla dziecka. A to szybko zaprowadzi do zniechęcenia i nic z naszych „czytających” planów 🙂 . Po trzecie, nigdy nie dzielimy wyrazów ani sylab na głoski. Po czwarte, obiecajcie sobie systematyczność i dyscyplinę. Ustalcie porę dnia, w której będziecie się bawić (wiecie dlaczego unikam już słowa „uczyć”, prawda?). Dobrze byłoby ćwiczyć codziennie około godziny. Możecie rozbić to na kilka krótszych sesji. Ale jeśli uda Wam się poćwiczyć choćby kwadrans, to i tak będzie Wasz kwadrans sukcesu! 🙂 Tutaj możecie pobrać „kalendarz” ćwiczeń – w każdym okienku zapisujemy datę, kiedy udało nam się poćwiczyć. Umówcie się, że za ładne ćwiczenia przyklejacie tam naklejkę/ rysujecie serduszko itp. Oczywiście zapełnione kalendarze możecie skanować i przysyłać do mnie – z chęcią będę je publikować, aby Wasze sukcesy mogli oglądać inni Czytelnicy, którzy być może jeszcze nie są gotowi na podjęcie wyzwania 🙂 .

Ja trzymam za Was kciuki. Jeśli jesteście gotowi już, działajcie. Jeśli chcecie poczekać, dajcie sobie czas i wróćcie do tematu. My zaczynamy. Jeśli macie jakieś pytania, wpisujcie w komentarzach. Jeśli jesteście gotowi dziś zacząć z nami, zostawcie także ślad w komentarzu, napiszcie kto będzie wkraczał w fascynujący świat języka pisanego, jestem bardzo ciekawa! 😀

Wszystkie informacje dotyczące konkretnych już etapów, jak wprowadzać, co najpierw, co potem, przeczytacie niebawem w kolejnym poście. Na dziś zaopatrzcie się w duży zeszyt formatu A4 w kratkę, uśmiech na twarzyi motywację. Pamiętajcie, robimy to dla rozwoju Naszych Maluchów! 🙂

Do zobaczenia niebawem … 🙂

Share.

Komentarze wyłączone.