Nauka czytania – część druga

42

samogłoskiPamiętacie nasz pierwszy post dotyczący Symultaniczno-Sekwencyjnej® Nauki Czytania? Jeśli nie widzieliście go, zobaczcie TUTAJ. A jak już go przeczytacie, to zapraszam do lektury dzisiejszego posta. Bierzcie Maluchy pod pachę i zaczynamy mega zabawę – wczesną naukę czytania! 😀

Wiecie już czym jest opisywana tutaj przeze mnie metoda, wiecie, że stworzyła ją profesor Jagoda Cieszyńska, znacie ogólne jej założenia. Nadszedł dzień, w którym chcę Wam pokazać od czego zacząć naukę czytania tą metodą krok po kroku. Przygotujcie papier, nożyczki, ołówek lub marker i dużo uśmiechu 🙂 Zaczynamy naukę odczytywania samogłosek!

samogłoski plakat

Samogłoski przetwarzane są i odbierane przez prawą półkulę mózgu, a przez to są dla dziecka łatwiejsze. To od nich zawsze zaczynamy. Jak widzicie na plakacie, dzielimy je na dwie grupy: rozpoczynamy naukę czytania od 3 samogłosek prymarnych, a po ich opanowaniu przez dziecko, przechodzimy do kolejnych 3 samogłosek sekundarnych. Podział ten nie jest przypadkowy i jego się trzymamy. Pamiętajcie, że od teraz każda zapisana litera musi być drukowana i bezszeryfowa – druk musi być jak najprostszy, aby w maksymalny sposób ułatwić dziecku percepcję wzrokową i zapamiętanie. W poprzednim poście wspominałam, że każdy etap nauki czytania, przebiega wg programu “powtarzanie-rozumienie-nazywanie” – to właśnie zobaczycie dziś na przykładzie samogłosek. Zapamiętanie dźwięku i obrazu nie jest łatwe – dlatego też, są sposoby, aby jeszcze bardziej ułatwić dziecku odczytywanie samogłosek. Te sposoby to gesty wizualizacyjne i kontekst sytuacyjny na obrazkach.

Gesty wizualizacyjne to nic innego jak ruchy dłoni kojarzące się z układem narządów artykulacyjnych podczas wypowiadania danej głoski. Gesty wizualizacyjne zostały stworzone, aby pomóc dzieciom w zapamiętaniu samogłosek (a później sylab). Dla samogłosek wyglądają one następująco:

A – Odciągnięcie palcem wskazującym brody w dół.

U – zrobienie kółeczka z palców i przyłożenie go do zaokrąglonych ust.

I – “Narysowanie” palcem wskazującym poziomej linii wzdłuż rozciągniętych ust.

O – Zakreślenie koła palcem wskazującym na okrągłych ustach.

E – Wskazanie palcem wskazującym na widoczny język.

Y – uniesienie rąk do góry, przypominające wygląd litery.

A tak wygląda to w praktyce 🙂 :

gesty-wizualizacyjne

Gesty wizualizacyjne – Magdalena Rybka

Kontekst sytuacyjny to pokazanie samogłoski w jakiejś konkretnej sytuacji. Możecie w tym celu kupić gotowe obrazki, rysować samemu (naprawdę nie muszą być doskonałe) lub wycinać obrazki np.: z gazet i dodawać im znaczenie poprzez “dołożenie” i odczytanie w kontekście samogłosek. Zobaczcie:

kontekst-sytuacyjny-samoglosek

Pokazanie samogłosek w kontekście sytuacyjnym. Rysunki autorskie.

Pokazujemy dziecku obrazek i mówimy: “Popatrz, to Ola. Ola zobaczyła kotka. Ola cieszy się, bo bardzo lubi kotki. Ola mówi: A! (tu pokazujemy także gest wizualizacyjny)”; “A tu Kuba. Kuba jest smutny, bo boli go noga. On płacze i mówi: U! (+ gest)“. Efekt? Dziecko widzi samogłoskę w konkretnej sytuacji, przestaje ona być abstrakcyjnym znakiem graficznym a zaczyna nieść znaczenie! Dodatkowo następuje “atak” bodźców z kilku stron: obraz graficzny głoski + ruch dłoni w geście artykulacyjnym + kontekst sytuacyjny. To wszystko sprzyja jak najlepszemu zapamiętaniu samogłoski. Uwaga! Ważne jest aby jedną samogłoskę pokazywać w różnych kontekstach – chodzi o to, by dziecko nie zapamiętało, że “A!” może powiedzieć tylko ktoś, kto zobaczył kota 🙂

Przejdźmy do działania. Rozpoczynamy od nauki samogłosek prymarnych. Pierwszy etap to powtarzanie. Przygotowujemy sobie na osobnych kartkach 3 samogłoski prymarne. Samogłoska U zawsze ma na odwrocie odpowiednik Ó, aby dziecko od początku wiedziało, że posiada ona dwie formy:

samogloski-prymarne

Przygotowujemy sobie 3 etykietki z samogłoskami. Litery czarne na jasnym tle, drukowane, czcionka bezszeryfowa.

ETAP POWTARZANIA

Pokazujemy dziecku samogłoskę A, mówimy “A” wraz z odciągnięciem brody w dół (gest wizualizacyjny). Prosimy dziecko, aby powtórzyło teraz jej nazwę wraz z gestem. Kiedy dziecko powtórzy nazwę i gest, powtarzamy to samo wraz z obrazkiem sytuacyjnym. Pokazujemy obrazek, opowiadamy co się na nim dzieje, nazywamy samogłoskę wraz z gestem. Mamy zatem dwa działania. Najpierw: obraz samogłoski + gest artykulacyjny, a następnie  gest artykulacyjny + obrazek sytuacyjny:

samogloska-gest

Etykieta z samogłoską + gest wizualizacyjny

samogloskagestsytuacja

Kontekst sytuacyjny samogłoski + gest wizualizacyjny

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kiedy przećwiczymy powtarzanie samogłoski A, przechodzimy do U, a następnie do I (pamiętajcie, że podczas nauki czytania samogłoska I zawsze musi mieć kropkę nad sobą). Te trzy samogłoski zwykle udaje się wprowadzić na jednych zajęciach (mam na myśli teraz dzieci zdrowe). Konteksty sytuacyjne do samogłosek wymyślajcie dowolne. Każdą samogłoskę da się pokazać zarówno w kontekście pozytywnych jak i negatywnych emocji (np.: U jako wyraz strachu przed zobaczonym pająkiem, ale też okrzyk radości na widok prezentu pod choinką).

Etap nazywania możecie ćwiczyć łącząc takie same samogłoski w pary i powtarzać ich nazwy, dokładać takie same samogłoski do siebie, łączyć kropki tworzące samogłoskę, przyklejać etykietki z samogłoskami ulubionym pluszakom i powtarzać ich nowe “imiona”.

Pamiętajcie, przy każdej prezentacji samogłoski, bardzo ważne jest aby dziecko wyraźnie powtórzyło jej nazwę oraz gest wizualizacyjny. Konieczne do tego jest zatrzymanie wzroku na ustach terapeuty/ nauczyciela. Kiedy już Wasza Pociecha powtarza wszystkie samogłoski, przechodzimy do etapu rozumienia (działania wg instrukcji słownej).

ETAP ROZUMIENIA

Podczas etapu rozumienia dziecko nie musi jeszcze samodzielnie nazywać. Sprawdzamy tutaj, na ile udało mu się zapamiętać obrazy graficzne samogłosek. Możemy ten etap przeprowadzić, prosząc o podawanie wypowiedzianych samogłosek, bawiąc się w sklep itp. Rozkładamy przed dzieckiem poznane 3 samogłoski i prosimy: “Daj A“, pokazując nadal gest wizualizacyjny (teraz macie okazję zobaczyć jak gesty pomagają dzieciom przypomnieć sobie wygląd graficzny samogłoski). Zadaniem dziecka jest przypomnieć sobie jak wyglądała samogłoska i podać ją:

samogloski-etap-rozumienia

Samogłoski – etap rozumienia. “Daj A”

Jeśli dziecko ma problem z wybraniem właściwej samogłoski, możemy mu podpowiadać opisując jej wygląd 🙂

 

 

 

 

 

 

W ten sam sposób działamy z samogłoskami U oraz I. Na początku przed dzieckiem leżą tylko 3 etykiety z samogłoskami. Później etap ten można utrudnić, rozsypując przed nim wiele elementów (nadal tylko 3 poznane samogłoski) – mamy wtedy dużo więcej ćwiczenia 🙂 Świetnie nadają się do tego plastikowe nakrętki:

samogloski-nakretki

Plastikowe nakrętki z samogłoskami – etap rozumienia.

Etap rozumienia nie musi być tylko podawaniem elementów. Możemy bawić się w rzucanie do celu (“wrzuć do koszyka samogłoskę A + gest wizualizacyjny”), odszukiwanie samogłosek ukrytych na obrazku (“znajdź gdzie schowała się samogłoska U” + gest wizualizacyjny) i wiele, wiele innych.

Wszystkie samogłoski zostały ładnie rozpoznane? To przechodzimy do ostatniego etapu 🙂

ETAP NAZYWANIA

To etap, w którym Dziecko samodzielnie odczytuje samogłoski. Samo, bez pomocy i podpowiedzi (choć na początku one mogą być jeszcze potrzebne i pomocne, czasami wystarczy pokazany ukradkiem gest wizualizacyjny bez odzywania się). Tu wachlarz zabaw jest ogromny:

  • możemy bawić się w losowania i odczytywania,
  • w łączenie w pary i samodzielne nazywanie,
  • w czytanie książeczek (nic innego jak spięte razem obrazki sytuacyjne, które pokazywałam Wam na początku tego posta, zawierające 3 poznane samogłoski),
  • w samodzielne odczytywanie imion autek, misiów, lali.

Rodzic prezentuje samogłoskę, a dziecko samodzielnie ją odczytuje. Jeśli ma kłopot, podpowiadamy gestem, przypominamy sytuację, w jakiej dziecko widziało samogłoskę na obrazku. Ważne, aby dać Maluchowi poczucie, że pomyłka może się zdarzyć i nie jest niczym złym. W tym etapie warto pobawić się w zamianę ról, kiedy to dziecko jest nauczycielem, a rodzic odczytuje samogłoski (warto czasami pomylić się celowo, aby sprawdzić czujność dziecka 😉 ).


Samogłoski przetwarzane są w prawej półkuli mózgu. Aby podczas nauki czytania samogłosek pobudzić także lewą półkulę, przechodzimy do sekwencji poznanych 3 samogłosek. Rozpoczynamy od sekwencji najprostszych – 2-elementowych, a potem stopniowo zwiększamy do 3, 4, 5.

Na początek pokazujemy najprostszą sekwencję zbudowaną z tych samych samogłosek. Zaznaczamy pod spodem (na początku) dwa łuki, aby wskazać dziecku dokładnie ilość elementów koniecznych do odczytania:

sekwencje-1

Sekwencja 2-elementowa samogłosek takich samych.

Po odczytaniu sekwencji samogłosek AA, UU, II, AAA, UUU…, przechodzimy do mieszanych. I znów zaczynamy od sekwencji 2-elementowej:

sekwencje-2

Sekwencja samogłosek mieszanych – garaż dla autka? 🙂

Po odczytaniu sekwencji: AI, UA, IU, UI, IA, AU…, przechodzimy do jeszcze trudniejszego poziomu – sekwencje mieszane 3-elementowe (a później 4,5):

sekwencje-3

3-elementowa sekwencja samogłosek mieszanych

Kiedy Wasze dzieciaczki odczytują już pięknie takie długie, mieszane sekwencje samogłosek, wracamy do samogłosek sekundarnych i od początku przechodzimy z nimi wszystkie opisane etapy. Kiedy będziecie “mieć” już 6 samogłosek, będziecie mogli tworzyć bardzo długie, złożone sekwencje samogłosek (np.: EOAI).

Więcej na temat Symultaniczno-Sekwencyjnej® Nauki Czytania znajdziecie w książce “Kocham uczyć czytać. Poradnik dla rodziców i nauczycieli” autorstwa Jagody Cieszyńskiej.

Teraz Wasze zadanie domowe – działajcie z dziećmi w domu! Już w listopadzie ukaże się post z kolejnym etapem nauki czytania, więc musicie działać już! 🙂 Czas ucieka… Wasze dzieci będą zachwycone, a Wasz wysiłek będzie wielkim wkładem w ich prawidłowy rozwój (przede wszystkim językowy). Ja będę Was wspierać, motywować i pomagać w momentach kryzysowych 🙂

Zastanawiam się, czy bardziej pomogłam Wam tym postem, czy namieszałam w głowie. Starałam się pokazać wszystkie etapy jak najprościej i nie dodawać naukowych wątków (aby tekst nie zrobił się zbyt długi). Jeśli podobał Ci się post, daj znać w komentarzu. Jeśli masz jakiś inny, ciekawy post lub pytanie, to także czekam na Twój komentarz. Jeśli chcesz, aby ukazywały się kolejne posty na temat nauki czytania tą metodą, napisz! 🙂

Trzymam za Was kciuki! Do dzieła! 😀

M.

 

 

Share.

42 komentarze

  1. Wspanialy artykul. Napisany bardzo jasnym jezykiem. Zaczynam z moim 4 -letnim Dunkirk nauke czytania. I czekam z niecierpliwoscia na plus kolejnego etapu. Pozdrawiam!

  2. Bardzo, bardzo się cieszę! Każda osoba, która podejmie ze mną wyzwanie jest dla mnie wielkim sukcesem 🙂 Trzymam kciuki 🙂

  3. bardzo dobry artykuł, jasna i poukładana wiedza,przyda się wielu osobom 😉 nam też bo również pracujemy metodą Krakowską 🙂 czekamy na kolejne artykuły!!! 🙂 🙂

  4. Post rewelacyjny. Bardzo dziękuję i proszę o więcej. Jutro zabieramy się z córcia do pracy. Pozdrawiamy

  5. Razem z 26 miesięcznym synkiem również zaczynamy zabawę. Skoro nie możemy tyle czasu spędzać na placach zabaw to nasza wspólny czas przerzucamy na inne aktywność. Gadula z niego okropna, wiec może się uda?

  6. Dziękuję za super post. Wiedza zostala przedstawiona w klarowny sposób. Przystepuje do wyzwania razem zoim 3,5 latkiem 🙂

  7. Już dawno myślałam o tej metodzie, ale nie wiedziałam jak zacząć. Moja mała ma 2,5 roku, niektóre literki już zna ale zaczniemy od początku, tak jak opisałaś. Dziękuję za ten post, dużo mi rozjaśniłaś i zmotywowałaś do działania 🙂

  8. Mam 2 i 4,5 latka chyba nadszedł ten czas kiedy mogę już wspólnie pracować z dwójką? Czekałam na ten moment 🙂 święta robota! A polecasz zakup książki o której wspominasz? Czy wiedza która podajesz w postach w zupełności wystarczy?

  9. Jasne, działajcie wspólnie 🙂 Książkę jak najbardziej polecam, ponieważ oprócz opisanych etapów nauki czytania, ma wiele przykładów i wyjaśnień naukowych 🙂

  10. Z przyjemnością czytałam Pani tekst 🙂 Wprawdzie synek opanował samogłoski ale każde urozmaicenie przynosi fajne efekty 🙂 Jesteśmy na początku drogi do nauki czytania,nie jest łatwo gdyż niespełna 4 letni Olek ma autyzm dziecięcy,ale myślę że przy Pani pomocy i radach na pewno opanuje tą trudną sztukę, jaką jest czytanie 🙂 Pozdrawiam 🙂

  11. Jestem pewna, że razem damy radę! 🙂 Już wkrótce pojawią się posty dotyczące kolejno następnych etapów, więc musicie chwilkę poczekać – utrwalicie materiał 🙂

  12. Witam, post jest rewelacyjny, bardzo mi się podoba, spróbuje naukę z moja 4 letnia córka ma wadę wymowy i jest nad pobudliwa. Ćwiczymy ale szybko się nudzi i zniechęcą wiec czasami brakuje mi Energi na błaganie aby trochę popracowała. pozdrawiam

  13. Swietny material i ogromna pomoc dla mne:) poniewaz wlasnie zaczelysmy z Nina nauke samoglosek.Dziekujemy serdecznie czekamy na wiecej 🙂

  14. chciałam wypróbować tą metodę ale nie wiedziałam jak zacząć. Teraz już wiem. Bardzo wszystko przejrzyście opisane. Dziękuje. Mam nadzieję, że wystarczy mi sił by z moją Leą popracować (3latka). 🙂

  15. Dołączamy i my- Ola z mamą. Super jasno zwięźle ujęta esencja metody. Uświadomiła mi, że musimy poza samymi samogłoskami wprowadzić szeregi.
    Mama znów złapała zapał do nauki :-). Dziękuję

  16. Podejmuje wyzwanie 🙂 czytałam dużo o tej metodzie ale nie bardzo wiedziałam jak to ugryźć żeby było dobrze 🙂 a tu jest wszystko świetnie wytłumaczenie 🙂
    Mam nadzieję że mój 4 latek też będzie zadowolony tak jak mama 🙂

  17. Bardzo podoba mi się sposób w jaki Pani przedstawia naukę czytania. Również jestem logopedą: logopedaglogow,pl. Nie ukrywam, że szukam trochę inspiracji oraz obserwuje w jaki sposób mogę zaprzyjaźnić się z Internetem, dopiero zaczynam istnieć w tym internetowym świecie. Jednak idzie mi coraz sprawniej.
    Pozdrawiam i życzę owocnej pracy.
    Katarzyna Książek

  18. I uwazam ze to jest nauka czytania ze zrozumieniem. Mam karty do nauki czytania metoda domana. Ale jak dla mnie to nie nauka czytania tylko zapamietywania sekwencji liter bez zrozumienia. Co z tego ze dziecko wiedzialo gdzie napusane jest mama dom poduszka jak poproszone o pokazanie gloski a b lub i pojecia nie mialo o czym ja mowie i o co go prosze. Przerwalismy to i uczymy sie tak jak pani zaproponowala. Podoba mi sie to. I czekamy na kolejne wpisy.

  19. Magdalena Rybka on

    Dziękuję 🙂 Kolejne posty pojawią się niebawem, ostatnio mam naprawdę mało czasu na pisanie, ale pamiętam o Was :*

  20. A czy ma Pani jakies metody na worowadznie tej metody w przedszkolu z duza grupa dzieci?

  21. Magdalena Rybka on

    Pani Kasiu, wiele razy prowadziłam w przedszkoalch zajęcia nauki czytania w grupie. Nie wiem co ma Pani na myśli pisząc “metody”? metoda jest opisana w poście, proszę sprecyzować jak mogę Pani pomóc 🙂

  22. W jaki sposób przy tej metodzie nauki dokonuje się przejście od czytania dużych liter do małych, takich jakie faktycznie znajdują się w książkach?

  23. Magdalena Rybka on

    Pani Doroto, kiedy dziecko pozna wszystkie paradygmaty sylab, w tym również dwuznaki i samogłoski nosowe, czyta płynnie teksty.Wtedy stopniowo pokazujemy mu, że każda litera może być zapisana jako wielka i mała. Dzieci “przeskakują” na to automatycznie, niemal instynktownie 🙂 Zwykle trwa to naprawdę błyskawicznie.

  24. Srdecznie dziękuję za tę wiedzę, wypróbuję tę metodę z uczniem o znacznych, nieokreślonych zaburzeniach percepcji fonologicznej uniemożliwiających naukę czytania. Szukałam odpowiedniej metody.

  25. Bardzo długo poszukiwałam w internecie łatwej w odiorze a zarazem rzetelnej wiedzy na temat nauki czytania metodą symultacyjno-sekwencyjną i w końcu trafiłam na Pani bloga! Jestem zachwycona i pełna zapału aby rozpocząć ćwiczenia z moją córeczką 🙂 dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie☺

  26. Magdalena Rybka on

    To najlepsza nagroda za pisanie tutaj 🙂 Działajcie i dawajcie znać jak Wam idzie <3

Napisz komentarz