Mamo, patrz jak się rozwijam! – część dziewiąta

2

og0oe90

Dziś będzie o narracji – mam nadzieję, że post zainteresuje nie tylko logopedów, ale także nauczycieli, rodziców, dziadków :). Bo powiedzmy sobie szczerze – w dzisiejszych czasach umiejętność narracji u dzieci jest często towarem deficytowym… Róbmy coś z tym, my – dorośli! Jeśli nie my, to kto? Jeśli nie od dziś, to od kiedy?

Umiejętność narracji to jedna z najważniejszych językowych umiejętności, którą powinny posiadać nasze dzieci. Piszę powinny, bo niestety coraz częściej spotykam się z problemami na tym poziomie. Świat, w którym wychowują się nasze pociechy, nie sprzyja dzisiaj rozwojowi mowy, a w tym także umiejętności tworzenia rozbudowanych, poprawnych wypowiedzi. Umiejętność ta zanika zresztą nie tylko u dzieci, ale także u nas – dorosłych. Ale skupmy się na dzieciach w tym artykule.

Tak jak wspomniałam, umiejętność narracji to zdolność do budowania rozbudowanych wypowiedzi na dany temat. To budowanie wypowiedzi złożonych, poprawnych gramatycznie. To umiejętność wypowiadania własnych sądów, argumentowania, obrony, opisywania własnych uczuć, a wreszcie nawiązywania więzi z innymi ludźmi. Umiejętność ta jest ważna, bo jest niezbędna w codziennym życiu.

Dzisiejsze dzieci (oczywiście – nie wszystkie!) mają coraz większy problem z budowaniem wypowiedzi. Dlaczego? Świat pędzi coraz szybciej. Rodzice mają coraz mniej czasu na rozmowy z dziećmi. To nie jest zarzut – ja sama czasami nie wiem w co włożyć ręce przez cały dzień. Ale przyznajcie, że tak jest. Świat pędzi coraz szybciej, a my z nim. Skąd nasze dzieci mają brać wzór budowania wypowiedzi, nawiązywania kontaktu werbalnego, jeśli nie od nas? Uczą się przecież poprzez naśladownictwo w największym stopniu. Dzieci i młodzież spędzają coraz więcej godzin przed ekranami (tablet, TV, smartfon), a podczas ich użytkowania nie potrzebują jakiejkolwiek komunikacji językowej. W związku z tym, potrafią całe godziny przesiadywać w milczeniu. Straszne, prawda?

Jak wygląda coraz częściej rozmowa z pociechą? Nie zmyślam, to cytaty, które słyszałam na własne uszy:

“Jak było w szkole? – Fajnie. – A jak poszło ci na tym trudnym sprawdzanie z matematyki? – Spoko.”

” Co słychać u Twojego kolegi? – OK. – Opowiadał Ci jak było na wakacjach? -Tak. – To jak było? – OK.”

To tylko przykłady, ale jestem pewna, że Wy – rodzice, dziadkowie, logopedzi, nauczyciele – macie ich na pęczki. Pomyślcie – rośnie pokolenie dzieci “tabletowych”, które nie czują potrzeby komunikacji językowej. To pokolenie, komunikujące się skrótami klawiaturowymi na portalach społecznościowych (typu: “nmzc” – nie ma za co, “zw” – zaraz wracam), używające miliona emotikonek w krótkiej wiadomości. Musimy działać. Jeśli my nie zareagujemy, to co będzie dalej?

Kilka porad ode mnie:

  • Ustalcie godziny lub dni, w których ogłaszacie wyłączenie wszystkich ekranów. Czas tylko dla rodziny, tylko na rozmowę.
  • Załóżcie w jadalni koszyczek, w którym na czas posiłków wszyscy wrzucają swoje smartfony.
  • Korzystajcie, z każdej wspólnej chwili, rozmawiajcie, zadawajcie dużo pytań.
  • Znajdźcie alternatywę – ciekawe książki, interesujące czasopisma, wspólne spacery i uprawianie sportu.
  • Zróbcie “domowe wyzwanie” – kto najdłużej wytrzyma bez TV? Zwycięzca może dostać nagrodę-niespodziankę 🙂

Teraz pokażę Wam pomoce edukacyjne, które wybraliśmy razem z edukacyjna.pl oraz pus.pl. Przydadzą się Wam one do szeroko pojętych ćwiczeń budowania wypowiedzi językowych u dzieci.

1.Historyjki obrazkowe ARSON

Układanie historyjek obrazkowych jest jedną z najlepszych metod (wg mnie) do ćwiczeń budowania narracji u dzieci. Na początek zobaczcie historyjki Wydawnictwa Arson:

dav

dav

Zestaw zawiera 5 historyjek 4-elementowych wraz z etykietkami, dzięki którym możemy podpisywać sytuacje. Obrazki wykonane są z porządnej, grubej tekturki, która zniesie wiele 🙂 . Dla mnie plusem są etykietki (nie musimy robić samodzielnych), oraz dokładnie przedstawione sytuacje na rysunkach. Jak się bawić? Rozkładamy przed dzieckiem 4 etykietki, a następnie prosimy, aby ułożyło wydarzenia po kolei. Po ułożeniu prosimy, aby Maluch samodzielnie opowiedział historię, patrząc na obrazki. Kiedy to się uda, zbieramy obrazki i prosimy o kolejne opowiedzenie historii, ale już z pamięci – dzięki temu poćwiczymy także pamięć dziecka.

2. Historyjki obrazkowe z humorem – HARMONIA

Znaleźliśmy dla Was jeszcze jedne, trochę trudniejsze historyjki obrazkowe 4-elementowe. Zobaczcie:

Tym razem historyki są trudniejsze – obrazki mają zdecydowanie bogatsze tło i więcej szczegółów, na które trzeba zwrócić uwagę podczas układania. Zasada ćwiczeń jest taka sama jak w poprzednich historyjkach.

dav

Co mi się bardzo podoba w tych historyjkach? Zobaczcie, na odwrocie każdej historyjki jest obrazek. Po rozcięciu karty (każdą kartę rozcinamy przed układaniem), zyskujemy także obrazek 4-elementowy do ułożenia przez dziecko. Świetna nagroda za prawidłowe ułożenie i opowiedzenie historyjki, a do tego ćwiczenie analizy wzrokowej 🙂

dav

3. A to było tak… – TREFL

To już ostatnie historyjki obrazkowe dzisiaj. Tym razem najłatwiejsze 🙂 Opakowanie zawiera osiemnaście 3-elementowych historyjek na dwustronnych klockach i tablet, który służy do weryfikacji kolejności zdarzeń oraz instrukcję z wieloma propozycjami zabaw. Tu tak samo układamy i opowiadamy, opowiadamy, opowiadamy – jak najwięcej! Kto, co, dlaczego, po co, a jak myślisz?

dav

dav

Każdorazowe układanie jakiejkolwiek historyjki obrazkowej ćwiczy u dzieci analizę wzrokową, myślenie przyczynowo-skutkowe, narrację, a także rozwija wyobraźnię. Same korzyści! 🙂

4. Czytam proste teksty

Ćwiczenia narracji to nie tylko układanie historyjek obrazkowych. Do kolejnych ćwiczeń polecam Wam tę oto książeczkę. Znajdziecie w niej wiele prostych tekstów, które dziecko będzie w stanie przeczytać, a następnie uzupełniać po przeczytaniu. Po wykonaniu zadania możemy sprawdzić ile udało się naszemu uczniowi zapamiętać i poprosić go o samodzielne opowiedzenie tekstu z pamięci. Możemy także wymyślać samodzielnie dalszą część historii – każdy maluch się skusi! 🙂 Książeczka przyda się wszystkim dzieciom, które dopiero zaczynają przygodę z czytaniem, oraz tym , które już świetnie sobie z tym radzą:

dav

Kilka przykładowych stron z książki "Czytam proste teksty"

Kilka przykładowych stron z książki “Czytam proste teksty”

5. Nazwij i wpisz

“Nazwij i wpisz” to ćwiczenia służące wzbogacaniu słownictwa dla osób z afazją, dzieci z opóźnionym rozwojem mowy i specyficznymi zaburzeniami językowymi. Książka składa się z 34 krzyżówek. Odgadując kolejne hasła, dziecko nie tylko poznaje kolejne słowa, ale także uczy się ich użycia w rozmowie. Każde hasło może być okazją do wymyślenia zdania, które będzie je zawierać. Książka zawiera słowa z wielu różnych sfer życia. Dla starszaków będzie także okazją do samodzielnego wpisywania haseł. Dzieci młodsze będą mogły dyktować dorosłym.

page1

6. DOMI

A to jedna z nowości pus.pl (Wydawnictwo Epideixis). Domi – rewelacyjne domino, wykonane z solidnego, grubego plastiku. Dziś tylko szybko Wam je pokażę, ale niebawem spodziewajcie się szerszej relacji z ćwiczeń z DOMI 🙂 Chcę Wam pokazać dzisiaj domino dla dzieci młodszych – dopasowywanie takich samych obrazków, oraz dla starszaków – łączenie sylab.

dav

Domino zachwyci każdego malucha:

dav

dav

Podczas układania domino, możecie bawić się w wymyślanie śmiesznych zdań lub historii związanych z danym obrazkiem, grać w kalambury, wymyślać rymy, wymyślać słowa podobne. Mnóstwo okazji do ćwiczeń budowania wypowiedzi językowych.


Mam nadzieję, że zachęciłam Was dziś do ćwiczeń narracji oraz uświadomiłam jak ważna jest to umiejętność. Jeśli spodobały Wam się dzisiejsze pomoce dydaktyczne, zajrzyjcie na www.pus.pl oraz www.edukacyjna.pl – tam je znajdziecie 🙂

Jeśli podobał Ci się tekst, chcesz podzielić się swoimi spostrzeżeniami lub zadać pytanie – zostaw komentarz, daj znać, że jesteś moim Czytelnikiem! 🙂

Będzie mi bardzo miło!

 

Share.

2 komentarze

  1. Witaj, niestety jest sporo prawdy w tym co napisałaś – dzieci nie potrafią wypowiadać się pełnymi zdaniami tylko najchętniej odpowiadajà jednym słowem “ok, dobrze, fajnie itp. ” . I tu jest dużo rola rodziców oraz nauczycieli, by starać się nie zadawać dzieciom zbyt często pytań zamkniętych np. “Co jest na obrazku?” tylko “opowiedz mi o tym co widzisz”. Może w taki sposób próbować? !:) Ps. Ciekawy artykuł 🙂

Napisz komentarz