Jak odstawić smoczek? Metoda, która sprawdziła się w moim domu

45

Smoczek nie jest złem, które zagraża Twojemu dziecku. Często jest ratunkiem. Dlatego też nigdy jako logopeda, nie podpiszę się pod ogólnie brzmiącym stwierdzeniem “SMOCZKI SĄ ZŁE”. To temat, który trzeba rozpatrywać bardzo indywidualnie w stosunku do każdego dziecka. Co zrobić jednak, kiedy zegar tyka, a Maluch nie chce odstawić smoczka?

Kiedy moje dziewczyny miały kilka miesięcy, napisałam dla Was tekst o tym, W JAKI SPOSÓB STOSUJEMY SMOCZKI. Bo tak – moje dzieci, jak na ironię losu, okazały się być bardzo “smoczkowe”. Z racji mojego zawodu było to dla mnie nie lada wyzwanie. Wszystko szło całkiem dobrze (doczytajcie powyższy link), ale kłopoty zaczęły się, kiedy zdałam sobie sprawę, że pierwsza świeczka na torcie została zdmuchnięta, a chęć do ssania MINIA (tak, u nas nazywał się on ‘miniu miniu” – swoją drogą ciekawa jestem jak było/ jest u Was? 🙂 ), zamiast słabnąć wręcz wzrastała. O ile w ciągu dnia nie było go już zupełnie w naszym życiu, musiał pojawić się podczas zasypiania. Nie działały tłumaczenia, podmienianie na inne przedmioty, smarowanie kwaśnym płynem. Nic. Więc albo MINIU – albo czeka nas noc z arią na dwa głosy.

Odpuszczałam za każdym razem, tłumacząc sobie, że w końcu to tylko chwila dopóki nie zasną – wtedy im wyciągnę smoczki z buzi. No oczywiście mogą wrócić w nocy – każde przebudzenie też będzie wymagało interwencji MINIA. Wydaje mi się, że tylko inna kobieta, która jest jednocześnie logopedą i matką potrafi zrozumieć i poczuć ciężar moich wyrzutów sumienia. Tak, był bardzo duży.

Żeby było mi jeszcze trudniej, z każdej strony słyszałam – “daj już spokój, przesadzasz“, “niech sobie biedne dzieci ssą, widocznie mają taką potrzebę“, “wyrodna matko, nie zabieraj im tego“. Ale czy zdajesz sobie sprawę do czego może prowadzić długie stosowanie smoczka?

  • Wady zgryzu;
  • Osłabienie napięcia mięśniowego w obrębie kompleksu ustno – twarzowego;
  • Nieprawidłową pozycję spoczynkową języka;
  • Nieprawidłowe oddychanie;
  • Wady wymowy;
  • Połykanie typu niemowlęcego;

Przyszedł więc dzień, w którym postanowiłam działać. Wzięłam smoczki i delikatnie obcięłam ich końcówki nożyczkami. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia, ale obcięłam około 3 milimetrów – samą zaokrągloną końcówkę. Rytuał znów się powtórzył – idziemy spać, dziewczyny wołają o minia, ja z uśmiechem (o zgrozo! 🙂 ) im je podaję i… obserwuję. Spodziewałam się plucia i obrzydzenia, jednak nie. Wyjęły z buzi, przyjrzały się, ale z powrotem wzięły do ust i zasnęły. Pomyślałam – “Ok, zauważyły różnicę, ale jest ona na tyle delikatna, że nie ma aż takiego znaczenia. Dam im kilka dni“.

Po tygodniu powtórzyłam zabieg – kolejne 3-4 milimetry. Teraz smoczek miał już rzeczywiście obciętą do prosta końcówkę. Moje dzieci odkryły, że da się do niej włożyć paluszek, ale… nadal ssały! Cieszył mnie jednak fakt, że zaczęło mi się wydawać, że ich miłość do MINIA nieco osłabła. Jest dobrze. Czekajmy.

Tym razem wytrzymałam cztery dni i dokonałam ostatniego cięcia. Finalnie smoczek wyglądał tak:

Nasze smoczki schowane na pamiątkę – firma Difrax

 

Co się okazało? Moje Córki wzięły go do buzi, spróbowały i stwierdziły, że “MINIU BLE!“. Hurra! Udało się! Oczywiście, próbowały jeszcze przez kilka dni co wieczór, czy aby na pewno im się nie pomyliło, czy też może MINIU w cudowny sposób ne wrócił do pierwotnego stanu, jednak wszystko odbywało się z absolutnym ich spokojem. Nie było buntu, płaczu, nerwów. Zamiast tego mogły samodzielnie dokonać wyboru – same zbadały go i same uznały, że przestał im odpowiadać. Po prostu.

W kolejnych dniach celowo pytałam je  czy chcą smoczka, ale odpowiadały za każdym razem ” MINIU BLE!”, krzywiąc się przy tym ogromnie.

Udało się nam i udaje się moim Podopiecznym, którym polecam tę metodę w moim gabinecie. Działa – dlatego dziś mówię o niej także Tobie. Spróbuj, ale niech nie poniesie Cię fantazja, która podpowie Ci, żeby od razu obciąć połowę smoczka – to wywoła tylko szok u dziecka i nie sądzę, żeby przeszło tak łagodnie i w ogóle się udało.

Dlaczego namawiam Was do prób odstawienia smoczka po 1 roku życia? Z powodów, które wymieniłam wcześniej, ale jest jeszcze jeden – kiedy widzę dzieci, które mają 2, 3, a nawet 4 lata i spacerują ze smoczkiem w buzi, czuję złość. Bo to już nie jest spełnianie ich potrzeby. To (jak sądzę) nieświadome SZKODZENIE. A kiedy widzę to dziecko i słyszę mamę, która trzeci raz zadaje mu pytanie i irytuje się dlaczego ono nie odpowiada, mam ochotę wykrzyczeć: BO MA KOREK W BUZI!!! Więc na litość, jak ma mówić?!


Jak zawsze czekam na Wasze komentarze – testujcie, dajcie znać, czy moja metoda Wam pomogła i posyłajcie dalej w świat! Bo przecież wszystkim nam chodzi o to samo, by nie szkodzić naszym dzieciom , a im pomagać!

Share.

45 komentarzy

  1. Rozumiemy Twoje wyrzuty jako mama i logopeda 😉 moje małe 19 m-cy totalnie anty butelki i smoczki, więc wierzę, że jesteś bardziej wyspana 😀 my mamy bardzo dużo pobudek, więc funkcjonuje jak zombie, w każdym razie czy tak jest lepiej? Niekoniecznie 😉

  2. Przemysław Jagoda on

    Rozumiemy Twoje wyrzuty jako mama i logopeda 😉 moje małe 19 m-cy totalnie anty butelki i smoczki, więc wierzę, że jesteś bardziej wyspana 😀 my mamy bardzo dużo pobudek, więc funkcjonuje jak zombie, w każdym razie czy tak jest lepiej? Niekoniecznie 😉

  3. U nas było bardzo podobnie tylko , ze syn sam sobie go przegryzł i stwierdził , ze już mu się nie podoba 🙂 kilka dni jeszcze próbował „doić” ale nie dało razy 🙂 miał 1,5 roku 🙂

  4. Magdalena Rybka on

    No właśnie Aniu – dlatego też podkreślam, że to nie zawsze jest takie straszne zło i trzeba brać wiele aspektów pod uwagę. Ja rzeczywiście trochę więcej dzięki temu spałam, ale walka była zażarta z tym odstawianiem 🙂 Trzymajcie się ciepło!

  5. Magdalena Rybka on

    Czyli problem rozwiązał się niejako sam 🙂 Całe szczęście, że macie go już za sobą. Pozdrawiam serdecznie!

  6. A co by Pani doradziła w takiej syt: synek 20 mocy smoczkowy, córeczka 3 mce smoczkowa- synek kradnie nawet smoczek siostrze ( musi mieć kilka ), kończy się to ciągłymi awanturami gdy mu zabraniam lub zabieram… tracę już siły w tej walce o zastanawiam się czy nie zabrać smoczka Małej…

  7. Jesteśmy już 3 noc bez DIDI. Niestety syn ma już za dwa miesiące dwa latka i dopiero teraz się zdecydowałam. Na początku gdy się urodził oczywiście jak ciemna no kupiłam smoczek. Ale syn nie chciał, były kolki ja mu go “wpychalam” by chociaż trochę się uspokoił ale nic. Syn ma obniżone napięcie więc w sumie się ucieszyłam że nie będziemy pogarszac jego stanu. Niestety nie karmiłam piersią i syn zaczął mieć potrzebę ssania, ssał sobie rączki aż do zasinien. Wtedy się zaczęło. Moje dziecko od małego jest żywiołowym krzykaczem i smoczek stał się sposobem na chwilę ciszy. A zasnąć bez DIDI nie możliwe. U nas było trochę inaczej syn nie raz przegryzl smoczek i niestety nie robiło mu to różnicy. W niedzielę byliśmy na rowerach i syn go wyrzucił…… dojechaliśmy do domu i rozpacz. Wylumaczylam mu że no wyrzucił go i jakieś inne dziecko go znalazło. Nagle okazało się że bez DIDI da się żyć. Chociaż kiedy nachodzą źłe chwile to go nawołuje…ale damy rade.

  8. Moi chłopcy mają 15 miesięcy I aż wstyd się przyznać, ale używają smoczków jeszcze tych pierwszych co były używane w szpitalu… kupiłam już wszystkie możliwe rodzaje, ale żaden nie odpowiadał tak jak właśnie ten pierwszy, więc odpuściłam podmieniania bo zawsze kończy się to histerią, w dzień chowamy smoczki, niestety do zasypiania muszą być, czekam aż sami je odstawią z racji ich “wykończenia się”ps. Nie znalazłam nigdzie do kupienia takich samych

  9. Magdalena Rybka on

    Nie możesz się obwiniać – mądry Polak po szkodzie. Każda z nas mogła wiele rzeczy zrobić inaczej, lepiej. I tak super, że podjęliście walkę teraz, a nie na przykład rok później jeszcze. Ważne, że smoczek już zniknął, a teraz trzeba się uzbroić w siły, żeby bez niego wytrzymać. Na pewno będzie dobrze! 🙂

  10. Magdalena Rybka on

    Pani Paulinko, jeśli Córka da radę żyć bez smoczka, spróbowałabym jej zabrać. Jeśli nie, zostawiać Synkowi ale obcięte. Bardzo trudna sytuacja, jeśli przyjdzie mi coś do głowy – dam znać 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  11. Wiele sobie obiecywałam po tej metodzie, niestety u Nas w domu się nie sprawdziła. Dziurka w smoczku od razu została zauważona i przyjęta histerią. Po godzinie próby usypiania 1,5 rocznego synka, który wrzaskiem domagał się całego smoczka, odpuściłam… Szukam dalej…

  12. Magdalena Rybka on

    Ewo, to nie jest metoda, która musi sprawdzić się u każdego. Każdy Maluch jest inny. Szukajcie dalej, zawsze możecie też skonsultować się z logopedą/neurologopedą. Pozdrawiam i trzymam kciukI!

  13. U nas niestety ta metoda też się nie sprawdziła. Córka ma 13 miesięcy i tydzień. Od tygodnia próbujemy odstawić smoczek. Obcięcie (może za duże) skutkowało wyrzuceniem smoczka i atakiem płaczu. Co ciekawe udało się uśpić Małą bez smoczka. W nocy jednak nadszedł atak histerii i ulegliśmy. Kolejne dni były zaskakujące, bo 3 doby córka wytrwała bez smoczka. Oczywiście zasypianie było dłuższe, trochę z płaczem, ale nie zawsze. Niestety czwartej i piątej nocy, po dwóch godzinach histerii daliśmy jej smoczek. Dziś już w dzień histeria się powtórzyła. Nie wiem czy to chwilowe, bo np. ząbkuje, czy po prostu nauczyła się, ze jeśli będzie się drzeć, to smoczka dostanie. Dziwne tylko, ze przez 3 dni nie było problemu z zaśnięciem. Teraz jestem zmęczona i sfrustrowana.

  14. Magdalena Rybka on

    Marto, spróbujcie jeszcze raz ale odcinajcie doslownie po milimetrze i nie często – co tydzień. To jest długotrwały proces. Wiem, że jest Ci cięzko, wierzę i znam to na sobie. Ale nie poddawaj się, trzymam kciuki!

  15. Muszę przyznać, że dopiero teraz odkryłam Pani bloga. Syn ma trzy miesiące, na początku nie uzywalismy wogole smoczka bo gdy miał go kilka dni to od razu gorzej przystawiał się do piersi. Zaczęliśmy mu dawać go dopiero teraz, bo ssie strasznie palce i kciuka. Nie wiem co lepsze z logopedycznego punktu widzenia smoczek czy palce? Mówią, że łatwiej od smoczka odzwyczaić – sama nie wiem.

  16. Magdalena Rybka on

    Pani Marto, zdecydowanie lepszy jest smoczek od palców. Coraz więcej mówi się obecnie o roli ssania nieodżywczego (NNS) – polecam publikacje naukowe dr Machoś. Jeśli Synek ma potrzebę ssania poza piersią, proszę zaproponować smoczek. Jeśli nie będzie Pani potrafiła dobrać smoczek, warto skonsultować się z doświadczonym logopedą lub neurologopedą. pozdarwiam serdecznie

  17. Dzień dobry. Moj synek ma za 2 tygodnie roczek. Smoczek jest ale tylko do spania. Idzie od 1 grudnia do żłobka i tu pytanie czy to dobry pomysł aby mu teraz go zabrać czy już sobie darować i poczekać. Synek teraz nie ząbkuje. Ja to się obawiam jedynie tego że nasz Senny Aniołek który śpi jak wzorowe książkowe dziecko od urodzenia “popsuje” sie i zacznie się istna histeria i terror ze spaniem🤔

  18. Magdalena Rybka on

    Pani Wiolu, ja bym próbowała odstawić. Proszę zrobić takie delikatne próby i zobaczy Pani jak zareaguje Synek. Ale im później, tym będzie trudniej. Trzymam kciuki, powodzenia!

  19. Moja syn kończy za dwa miesiące dwa lata. Postanowiłam działać w temacie odstawienia smoczka. Jestem przerażna p, ponieważ widze że smoczek wydłuża mu np. drzemkę w dzień. Przebudzi sie w nocy lub nad ranem dostanie smoczka i spi dalej. Martwie się że to że nie dostanoie smoczka w dzień spowoduje, że będzie niewyspany. Narazie staram sie nie dawać mu smoczka do zasypiania wieczornego. Wszystko zależy w jakim jest stanie zmęczenia. Jak jest za bardzi przemęczony to nie ma szans na zaśnięcie bez smoczka.

  20. Moj syn za dwa miesiące kończy dwa lata i nadal ssa smoczka. Co prawda dostaje go tylko do zasypiania w dzień na drzemkę i w nocy. Najbardziej boję się , że przez brak smoczka będzie niewyspany np. drzemka trwa średnio 3 godziny. Czesami w nocy się przebudzi i też woła smoczka. Zacznę obinać mu smoka zobaczymy jaki będzie efekt.

  21. Bardzo dziękuję ! Trafiłam dzisiaj na ten artykuł. Akurat jak miałam dzisiaj wyrzucać smoczka ! Odcięłam tylko kawałek i córka od razu powiedziała “ble” zapytałam czy dac jej sppczka na noc , a ona na to ‘fuj , nieee” 😍 i poszła spać bez płaczu , a wcześniej bez niego to była tragedia 😲 jestem w szoku ale za to jaka szczęśliwa

  22. Magdalena Rybka on

    Rety ale dobra wiadomość! 😀 Strasznie się cieszę, że udało Wam się z moim pomysłem, brawo!

  23. A My z Żoną odstawiliśmy smoka naszemu Synkowi 3 nice temu i chyba jutro do niego wrócimy:/ Mały mz już 26 miesięcy smoka od ponad 6 ma tylko do spania, martwimy się bardzo bo on nie rozpacza za smokiem nie płacze ale jest bardzo rozżalony i przestał spać w dzień A nocne spanie odwleka jak tylko się da, i usypia póki co na rękach, smoka odebraliśmy spontanicznie, bez przygotowania, co robić?

  24. Magdalena Rybka on

    Hmm, ja zdecydowanie wolę właśnie takie drobne kroki jak opisałam w artykule niż radykalne zabieranie z dnia na dzień. Może jednak spróbujecie wrócić i stopniowo obcinać?

  25. Nie wiem czy jakiś Pan wypowiadał się już w temacie ale szukam sposobu nad oduczenie córki smoczka. W zasadzie od początku jak się urodziła miała smoczek, ponieważ Żona nie karmią piersią. Im była starsza smoczek używany był tylko do spania. W nocy jak go wypluwala, jak się zorientowała potrafiła się wybudzac. Dziś ma 16 miesięcy, rano i wieczorem przed snem dostaje butle z MM, i niestety smoczek ostatnio coraz częściej jest w ciągu dnia. To jedyny dla niej sposób na uspokojenie się. Gdy coś jest nie po jej myśli jest płacz albo histeria i szukanie skoczka. Bez niego ciężka ja uspokoić. Naprawdę chciałbym umieć sobie z tym poradzić bez smoczka ale nie widzę sposobu. Proszę o radę co zrobić w takiej sytuacji. Pozdrawiam

  26. Magdalena Rybka on

    Panie Wojtku, cieszę się, że Ojcowie również wypowiadają się na blogu i szukają jak pomóc dziecku. To nie jest łatwy temat i u każdego dziecka przebiega inaczej.. Czy próbowaliście nie tyle ograniczać dostęp do smoczka, co jego efektywność poprzez odcinanie koncówki?

  27. Moja córka ma 11 miesięcy. Smoczek tylko do zasypiania i oczywiście jak się lekko przebudzi musi go dostać. Dziś do dziennej drzemki nie podałam. Był godzinny płacz z zanoszeniem się. Nie poddałam się, tuliłam, bujałam i w końcu zasnęła. Ale zwątpiłam czy dobrze robie. Nie chce jej robić wody z mózgu, że zabieram a potem daje. Czy mam kontynuować jak zaczęłam, czy dać i odcinać? Proszę o wsparcie.

  28. Magdalena Rybka on

    Pani Aniu, proszę poobserwować czy Córka będzie się uspokajać czy nie. Jeśli nie będzie widać “pogodzenia się” z nową sytuacją, można spróbować wrócić, ale ze stopniowym obcinaniem. Trzymam kciuki

  29. Muszę spróbować tej metody. Młoda dopóki nie poszła do żłobka smoka chciała tylko do spania. Ponieważ w żłobku histeria smok jest co chwilę w buzi. Żałuję że dałam smoczek do żłobka. Teraz siedzę i kombinuje jak pozbyć się smoka bo już nie mogę z nim wytrzymać. Caly czas ciagala by smoka a tu zaraz skonczy 19mcy. Musze odciąć końcówkę. Dzieki za podpowiedź

  30. Mój synek ma 23 miesiące obcięłam kawałek końcówki i w związku Z tym że przestał ‘działać’ wyrzucił go do śmietnika. Pierwsza noc nie ukrywam była dosyć ciężka. Zastanawiam się czy przy kolejnym wieczorze jeśli zacznie się upominać i płakać pokazać mu że sam wyrzucił MOMO bo nie działał i dać mu spróbować że nie da się go już ssać ?

  31. Magdalena Rybka on

    Myślę, że może Pani w taki sposób postąpić. Podejrzewam, że nawet gdyby Synek chciał znów go wypróbować, ucięta końcówka nie będzie już na tyle atrakcyjna. Trzymam kciuki 🙂

  32. Witam. Nasza corka skonczyla w lutym 2 latka i niestety mamy problem ze smoczkiem, duzy problem. W zlobku juz nie uzywa choc miewa gorsze dni i placze za smokiem. Panie sa raczej konsekwentne. Jak tylko po nia przychodze, pierwsze slowa do mnie to “moki”. Uginam sie bo nie chce nic robic na sile ale ciezko odwrócić jej uwage od smoczka gdy go nie ma. Szczegolnie w domu. Dzis po jedzeniu nie dalam jej go i wpadla w szal lacznie z biciem, kopaniem, rzucaniem sie na podloge. Nie pomagalo nic, jest niezmordowana. Po 1.5h placzu ze az serce mi pekalo, ugielam sie, skapitulowalam. Nie wiem juz co robic. Sprobuje Pani metody, ale obawiam sie ze bedzie podobnie. Nie chce miec 3,4latka ze smokiem ale nie chce tez wywolac u niej traumy. Niektore dzieci sa bardziej wrazliwe niz inne, mysle ze smok daje jej poczucie bezpieczenstwa.

  33. Magdalena Rybka on

    Zdecydowanie ma Pani racja – metoda do dziecka, nie odwrotnie. proszę spróbować mojej metody i dać znać 🙂

  34. Zaczynam właśnie przygodę z odsmoczkowaniem, tak jak mówisz, w czw obcielam ciuuuut góry smoczka, poczekam teraz do środy i obetnę znowu kawałek i zobaczymy…za pierwszym razem obcielam za duży kawałek i była taka aria, że dramat…Teraz liczę, że będzie lepiej i pomału pomału do celu…Ale mieliśmy też identycznie, w ciągu dnia zero, ale do drzemki czy spania już tak, musi być…z czego moja mała mówi o nim “AM” 😀

  35. A jak sobie poradzić gdy roczne dziecko ssie kciuk a jak pokaże się smoczek zamienia na smoczka? Czy wtedy też oduczać od smoczka?

  36. Magdalena Rybka on

    To bardziej skomplikowana sprawa – proszę zastanowić się kiedy dziecko ssie? w jakich sytuacjach? Smoczek jest lepszy od kciuka, więc pomimo, że chcemy go unikać po 1. roku życia, dałabym zamiast kciuka i dopiero wtedy zaczęłabym odzwyzajać.

  37. Ok, przekonał mnie ten tekst. Spróbuje jutro. Mój syn ma 20 mscy i smoczek tylko do zaśnięcia, później sam wypluwa. Proszę trzymac kciuki, bo mimo, że logopedka nie jestem, to mając wiedzę również męczą mnie wyrzuty.
    Pozdrawiam

  38. Pierwszego wieczoru smoczek został wyrzucony. Pieśni i serenady z cyklu “jak to się mogło stać” wydawaloby się, że nie mają końca. Ja już z wyrzutów sumienia chciałam wysyłać męża do apteki po smoczki. Dałam sobie na wstrzymanie…zasnął. Rano oczywiście też podjęłam próbę podania smoczka, ale również smoczek okazał się niedobry. Popołudniu powiedziałam, że to myszki zrobiły tę dziurkę i że są głodne i pewnie nie raz jeszcze przyjdą. Odłożył smoczek na półkę. Pospiewal i pomarudzil dłużej i… zasnął! Dziękuję za ten tekst i wsparcie 🙂 polecam dalej! A z blogiem się nie rozstaje, bo widzę tutaj same trafne ciekawostki 🙂

  39. Moja córka 22 msc sama wpadła na tą metodę 😉 tzn przegryzła sobie smoczek i długo spała z dziurawym, a dzis wzięła nożyczki i z moją pomocą odcięła końcówkę… Ale i tak zasnęła z nim. Ssała krótko i intensywnie. Tu pytanie czy mocne ssanie dziurawego nie jest gorsze niż nowy smoczek?

  40. Magdalena Rybka on

    Na pewno ten etap nie powinien trwać zbyt długo – proszę stopniowo obcinać, aż nie będzie mogła już zassać. Powodzenia! 🙂

Napisz komentarz

#zostańwdomu

To dla nas wszystkich trudny czas – pomimo, że nie prowadzę terapii online dzieci, służę pomocą i konsultacją specjalistyczną Rodzicom małych Pacjentów. Zgłoszenia rozpatruję indywidualnie pod względem możliwości pomocy zdalnej.

Zapraszam do kontaktu mailowego osoby zainteresowane

Powered by WordPress Popup