Czy dwulatek może seplenić? Czyli o seplenieniu międzyzębowym u dzieci poniżej trzeciego roku życia

33

Dziś rano Marcelina Przeździęk (@Marcelina_neurologopeda) wezwała mnie do tablicy, więc podejmuję dyskusję – czy w przypadku dzieci mających rok, dwa, trzy – możemy mówić o seplenieniu międzyzębowym? Czy to już wada czy może seplenienie rozwojowe? Chciałabym opowiedzieć o tym z punktu widzenia mamy 2,5 – letnich bliźniaczek i logopedy. Będzie bardzo praktycznie, przygotuj się.

Czym tak naprawdę jest seplenienie międzyzębowe? Nazwa dużo obrazuje – to realizacja fonemów z językiem umieszczonym między łukami zębowymi. W Polsce uznajemy to za wadę wymowy, ponieważ żadna z głosek systemu języka polskiego nie zakłada realizacji międzyzębowej, ba! – nawet nie przyzębowej. W związku z tym, za każdym razem kiedy ktoś wypowiada głoskę z językiem między zębami ( co słychać i widać) – mamy do czynienia z realizacją nienormatywną, wadliwą, patologiczną.

Pomyślmy zatem w jaki sposób układamy język podczas mówienia – w znacznej większości głosek przód języka jest szeroki i uniesiony do górnych dziąseł (tzw. pozycja kobry – patrz: D. Pluta – Wojciechowska, “Dyslalia obwodowa”). W części głosek przód języka znajduje się też przy dolnych dziąsłach, czasami wznosi sam swój tył. Nigdy jednak nie napiera mocno na zęby podczas artykulacji, ani tym bardziej nie wsuwa się miedzy nie.

Idąc tym tokiem myślenia, widzimy już, że żeby dziecko nie sepleniło międzyzębowo, musi posiadać umiejętność unoszenia języka i operowania nim w jamie ustnej dokładnie tak, jak zakładają to normy artykulacyjne w naszym systemie języka. Nie jest sztuką powiedzieć dziecku sepleniącemu międzyzębowo “schowaj język”. Ono będzie zaciskać łuki zębowe i mówić w ten sposób, ale jego język nadal NIE WIE co ma w tej jamie ustnej robić i jak się układać, by wszystko brzmiało dobrze.

Pionizacja języka, prawidłowa pozycja spoczynkowa i połykanie ustalają się około 3 roku życia dziecka (autorzy podają różne granice wiekowe oscylujące jednak wokół 3 urodzin).  Skoro dopiero wówczas w pełni pionizuje się język, czy powinniśmy dać dziecku czas do 3 urodzin i czekać czy język sam się nie “schowa”? Odpowiem na to pytanie za chwilę.

“Nie jest sztuką powiedzieć dziecku sepleniącemu międzyzębowo “schowaj język!”. Ono wykona polecenie, ale nadal będzie mówiło nienormatywnie, bo jego język nie wie, co ma w tej jamie ustnej robić”

Co w takim razie jest potrzebne dziecku, aby jego język pracował prawidłowo i mógł zdobywać kolejne etapy rozwoju głosek?

  • Język musi mieć prawidłową budowę – kluczową rolę będzie odgrywało wędzidełko języka.
  • Napięcie mięśniowe musi być prawidłowe – jeśli będzie zbyt niskie, język nie będzie miał siły, by się unosić i będzie preferował bierne “leżenie” na dnie jamy ustnej.
  • Sposób oddychania – czy dziecko nie oddycha torem ustnym? Otwarta buzia sprzyja niskiej pozycji języka w jamie ustnej, a stąd już krok by wysunął się między łuki zębowe…
  • Parafunkcje – być może dziecko nadal ssie smoczek, palec, inne przedmioty. To także będzie mieć duże znaczenie dla pozycji języka w jamie ustnej.
  • Prawidłowe jedzenie i picie – sposób w jaki dziecko je i pije, akcesoria jakie są do tego wykorzystywane, będzie miało ogromny wpływ na to, jak mówi.

To tylko kilka podstawowych aspektów jakie bierzemy pod uwagę oceniając wymowę dziecka. Czy w takim razie możemy mówić o “seplenieniu rozwojowym” i dać dziecku czas do 3 urodzin?

Uważam, że kluczowym punktem wyjścia zawsze musi być INDYWIDUALNA OCENA I DIAGNOZA LOGOPEDYCZNA. Dla mnie najważniejsze jest zawsze odkrycie przyczyny – dlaczego mówi w taki sposób?

Jeśli odkryję przyczynę, zdecyduję, czy muszę działać natychmiast, czy mogę dać mu chwilę czasu i obserwować. Teraz zobacz – jeśli dziecko ma ankyloglossię (skrócone wędzidełko języka), realizuje głoski zębowe (t, d, n, c, dz, s, z) międzyzębowo w wieku 2 lat, to po co mam czekać do trzecich urodzin? Ani wędzidełko nie rozciągnie się i nie zniknie samo, a nieprawidłowy sposób realizacji tylko będzie się UTRWALAŁ. W takiej sytuacji działam od razu. I jeśli rzeczywiście wędzidełko uznam za przyczynę, eliminuję ją od razu, a później edukuję rodziców czego się wystrzegać, a co szczególnie “przemycać” maluszkowi, by dbać o to, by języczek zaczął się wycofywać.

Czasami jednak wsuwanie języka jest delikatne u takiego malucha, nie znajduję ewidentnej przyczyny i nie mam się do czego logopedycznie “przyczepić” – wtedy wdrażam od razu czynności zapobiegające. Pokazuję jak technikami manualnymi poprawiać pionizację, mówię czego unikać na co dzień, jakie zabawy mogą pomóc. Jestem z rodzicami w stałym kontakcie. Często zasięgam konsultacji laryngologa, fizjoterapeuty by mieć pewność, że nic nie przeoczyłam.

Uważnie analizuję też wymowę rodziców – nie możemy mówić o dziedziczności w przypadku wad wymowy, ale neurony zwierciadlane są u dzieci ogromnie aktywne. Jeśli mama czy tata realizują głoski międzyzębowo, dziecko uznaje to za normę, wzór.

Czy zatem seplenienie międzyzębowe jest rozwojowe? Nie mam odwagi na takie stwierdzenia. To zawsze musi być indywidualnie ocenione, ale uważam, że każdy proces ma swoją przyczynę i to ją muszę znaleźć. Rzeczywiście jednak istnieje spora grupa dzieci, która ma takie tendencje. To jednak nie może być nigdy bagatelizowane i dzieci te wymagają – w moim odczuciu – jeszcze większej uwagi i baczniejszej obserwacji procesu rozwoju mowy.

A jak było u nas?

Kto mnie czyta od dawna ten wie, że jestem mamą 2,5 – letnich bliźniaczek, które są nieznacznymi wcześniakami. I pomimo że nie mają żadnych wcześniaczych powikłań, od początku bardzo zwracałam uwagę na ich stymulację rozwoju. Opowiem Wam o Oli. Ola urodziła się ważąc 1300 g. Była nieco cięższa od kilograma cukru. Była silna, ale początkowo miała bardzo słaby odruch ssania. Musiała rosnąć. To było ważniejsze, więc do akcji weszła sonda donosowa. Po jakimś czasie lekarze zdecydowali o butelce, po wyjściu ze szpitala (po miesiącu) mogłam zacząć próbować karmić piersią. To, jak trudne to było, zostawię na inny raz. Ola miała obniżone napięcie mięśniowe w obrębie twarzoczaszki. Zobaczcie na zdjęcia.

Karmienie szło nam kiepsko, buzia często była otwarta, język się wysuwał. Ola zaczęła mówić szybko i dużo. Ale – z językiem między zębami. Gdybym nie była logopedą, pewnie bym aż tak nie panikowała. Ale ja nie spałam nocami. Minął roczek, później kolejne pół. Zaczęłam się poważnie zastanawiać, miałam w końcu porównanie z Alą, która mówiła zupełnie inaczej. Część koleżanek po fachu uspokajało mnie mówiąc, że panikuję, przesadzam i że to małe dziecko. Jednak jedna bardzo bliska mi logopedka, która ma ogromne doświadczenie, powiedziała mi jednak – “nie panikuj, ale zacznij delikatnie działać, bo Ola ewidentnie idzie w wadę“. Tak też zrobiłam.

Wsunięty język między wały dziąsłowe w spoczynku

Szybko wyrzuciłyśmy smoczek i butelkę. Bawiłyśmy się w naśladowanie odgłosów zwierzątek przed lustrem, tak, aby Ola widziała moje ułożenie narządów artykulacyjnych podczas mówienia. Stymulowałam mięśniowo pionizację języka od zewnątrz i wewnątrz jamy ustnej. Kiedy dziewczyny skończyły dwa latka, pojechaliśmy na zabieg frenotomii (podcięcia wędzidełka języka). Masowałyśmy, unosiłyśmy języczek na paluszku, łyżeczce i czym tylko się dało. Na noc stosowałam u Oli kinesiotaping w celu pionizowania języka.

Język między wałami dziąsłowymi

Jak jest dziś? Język się wycofał. Zdarza się jeszcze, że Ola powie coś międzyzębowo, ale sama się poprawi. Jestem prawie pewna, że gdybym nie zaczęła działać, poszlibyśmy w wadę. U mojej Oli tendencja wsuwania języka była bardzo mocna. Oprócz artykulacji, język w spoczynku czy uśmiechu także był widoczny między ząbkami.

Ola – po prawej. Patrz na język

Pozycja języka u Oli podczas snu – po odciągnięciu żuchwy w dół, język jest szeroki i nadal “trzyma się” górnego dziąsła. Dokładnie tak jak być powinno – to nasz wypracowany sukces


Nie bój się więc pytać i konsultować z logopedą. Da Ci to wiedzę i pewność, że robisz dobrze, że nie szkodzisz. Seplenienie międzyzębowe jest wadą widoczną i słyszalną nawet dla laika. Stanowi – oprócz warstwy brzmieniowej – mankament “kosmetyczny”. Nie jest też wadą, którą szybko czy łatwo usuwa się w terapii. Mając to wszystko na uwadze, bacznie obserwuj swoje dziecko, a w razie potrzeby – umów się na wizytę logopedyczną. Pomożemy!

 

Dziękuję Marcelinie Przeździęk za podsunięcie pomysłu na ten tekst.
Share.

33 komentarze

  1. Brawo, świetny artykuł! Tak jak Pani wspomniała: warto mieć sprawdzonych fachowców wokół siebie – zwłaszcza fizjo. i laryng. Odnalezienie przyczyny jest kluczowe do zwalczania każdej patologii 🙂
    Serdecznie pozdrawiam 😊

  2. Magdalena Rybka on

    Oj tak, współpraca między specjalistami jest czasami kluczowa w procesie diagnostyczno – terapeutycznym 🙂 Dziękuję za dobre słowo i pozdrawiam serdecznie 🙂

  3. Świetny tekst!🙂 chciałabym zapytać o to, jak Pani stymulowała mięśniowo pionizację języka od zewnątrz i wewnątrz jamy ustnej?
    Można prosić o konkretne propozycje?

  4. Magdalena Rybka on

    Dziękuję Pani Asiu 🙂 To techniki manualne, których uczyłam się u Ewy Wojewody na szkoleniu “Neurorehabilitacja w logopedii”. Z podręczników polecam na przykład ” Wybrane techniki manualne wspomagające terapię ustno – twarzową” dr Regner i wszelkie odwołania do C. Moralesa. Niestety to temat tak obszerny, że nie jestem w stanie napisać technicznie co i jak robić. Pozdrawiam serdecznie

  5. Tekst wspaniały, jak zawsze. Dziękuję. Chcę tylko dopytać o sposób w jaki Pani oklejała tejpami na noc. Może Pani coś więcej napisać, które miejsca.

  6. A czy seplenienie miedzyzebowe u 3 latka może mieć związek z powiększonymi migdałami podniebiennymi? Światło gardła jest bardzo małe

  7. Magdalena Rybka on

    W moim odczuciu tak, choć nie mogę tego jednoznacznie stwierdzić bez diagnozy Pacjenta. Duże migdały zajmują nieco przestrzeni w jamie ustnej, język może czuć pewien rodzaj blokady z tyłu jamy ustnej i automatycznie przesuwać całą masę w przód

  8. Magdalena Rybka on

    Dziękuję Pani Aniu 🙂 Na noc kleiłam tylko mięsień żuchwowo – gnykowy od przyczepu proksymalnego do dystalnego w celu zwiększenia napięcia na mięśniu i “prowokowanu” języka do pionizowania się w jamie ustnej w kierunku górnych dziąseł 🙂

  9. Ciekawy artykuł. Zastanawia mnie tylko jedno – syn 21 miesięcy -pozycja spoczynkowa języka prawidłowa podczas snu (trzyma się ładnie po odciągnięciu żuchwy), wędzidełko ok, ale jak się zaczyna skupiać w ciągu dnia, to wysuwa język między zęby, czasami nawet zdarza mu się seplenić. Po urodzeniu był na butelce, smoczka w ogóle nie używał poza butelka, pije z otwartego kubka, je zróżnicowane pokarmy (twarde również ). Zastanawia mnie to, dlaczego pozycja spoczynkowa języka jest ok, a podczas zabawy wysuwa ten język? Dlaczego nie wysuwa podczas snu? Czasami ma katar, ale jest to dla mnie podejrzane. Jak można wspomagać, aby to nie poszło w wadę ?

  10. Dziekuję za ten tekst 🙂
    Mam 2 pytania
    Czy u 2,5 latka który uparcie zamienia T na K a miał podcięte wędzidełko w około 20 dobie zycia potrzebna może być jeszcze interwencja?
    Dodam, ze mówi dużo i zdania, które buduje są rozbudowane.

    I 2gie pytanie czy u 4,5 latka z obniżonym napięciem mięśniowym i “S” międzyzębowym jest celowe próbować kinesiotaping? Spodziewam się sporego oporu synka a ze snu może się wybudzić 🙁

  11. Magdalena Rybka on

    Na pewno trzeba skonsultować z logopedą na żywo – być może jest jakaś przyczyna a jeśli nie może dziecko samo lubi w ten sposób “bawić się”językiem i to przekłada się na artykulację? Nie umiem odpowiedzieć bez diagnozy

  12. Magdalena Rybka on

    W pierwszym wypadku jak najbardziej trzeba zasięgnąć opinii logopedy podczas diagnozy na żywo. Kinesiotaping ma sens tylko jeśli jest elementem terapii logopedycznej – sam w sobie nic nie da bez terapii. Dziękuję za obecność tu i pozdrawiam 🙂

  13. Warto zapoznać się z wynikami badań dr E. Krajny. Nie należą już one do najnowszych ale zweryfikowalam je w swojej pracy terapeutycznej. W przypadku trzy-, czterolatków realizujących miedzyzębowo wyłącznie szereg syczący, u których nie stwierdzamy żadnych innych dysfunkcji, często wada ustępuje sama. Przekonałam się o tym wiele razy. Potrzebna jest jednak rzetelna, wnikliwa diagnoza. Dziękuję za artykuł. Problem miedzyzębowości jest powszechny i niestety uwarunkowany cywilizacyjne.

  14. Magdalena Rybka on

    Pani Marzeno, ja z kolei kieruję się badaniami naukowymi profesor Pluty – Wojciechowskiej i zdecydowanie patrzę nie tyle na wiek co na anatomiczną budowę i pracę języka. Każda wada i zaburzenie mowy wynika z czegoś. Idąc tym tropem, próbuję odnaleźć przyczynę i ją usunąć od razu, ponieważ nigdy nie mam pewności, czy wada ustąpi sama. Każdy z nas jednak ma swój warsztat pracy i własne metody. Ja piszę o swoim punkcie widzenia tylko i wyłącznie 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  15. Witam! Skonsultowałam dziecko z otolaryngologiem, który jest również foniatra i logopeda. Migdały przerośnięte, zapisał leczenie. Wskazał na słaby mięsień okrężny ust. Jutro konsultacja neurologopedyczna. Pani Magdaleno! Dzięki Pani artykułowi zauważyłam problem. Dziękuję za to, co Pani robi.

  16. Magdalena Rybka on

    Takie informacje zwrotne cieszą mnie ogromnie i dodają sił, by działać dalej 🙂 Bardzo dziękuję i życzę dużo zdrówka!

  17. Dzień dobry:) a co z karmieniem piersią większych dzieci (no własnie takich dwulatków)? wpływa, nie wpływa, dobrze, źle? spotkałam się z różnymi opiniami…

  18. Magdalena Rybka on

    Zawsze odpowiadam tak – jeśli dwulatek ssie tylko pierś 24 h/ dobę to szkodzi. Ale to absurdalne. Jeśli dziecko prawidłowo “weszło” w rozszerzanie diety, pije z kubeczka, radzi sobie z odgryzaniem, żuciem, połykaniem pokarmów o każdej fakturze i konsystencji, to ssanie piersi sporadyczne (jeśli takie mamy na myśli) nie zaszkodzi.

  19. dokładnie chodzi o takie sporadyczne, głównie nocne ssanie 😉 dziękuje za odpowiedz

  20. Pani Magdo, bardzo dziękuję za Pani odpowiedź.
    Serdecznie pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.

  21. Dziękuję za wartościowy u inspirujący artykuł. Wymowa mojego czterolatka nie pokoiła mnie, dlatego chodzimy do logopedy i mam diagnozę logopedyczną na ucięcie wędzidełka-jestem na etapie przygotowania dziecka do zabiegu ( masowanie i stymulacja mięśni po obu stronach wędzidelka) Bardzo dobrze, że Pani o tym pisze, wielu rodziców zostawia temat na przeczekanie lub radzą się pediatry, a bezbolesna diagnoza i profilaktyka potrafi zaoszczędzić naprawdę wiele nieprzyjemności dziecku i zmartwień rodzicowi. Dzięki za polecenie książki dotyczącej technik manualnych. Pozdrawiam 🤗

  22. Magdalena Rybka on

    Pani Dorotko, to jest bardzo cenny komentarz dla innych rodziców! Strasznie się cieszę, że napisała Pani te słowa. Trzymam kciuki i pozdrawiam

  23. Andżelika on

    Witam! Ile czasu zajęła Pani terapia z własną córeczka, która Pani opisała w artykule? Rozumiem, że po osiągnięciu sukcesu i tak należy dalej ćwiczyć, choćby zapobiegawczo? Pozdrawiam

  24. Magdalena Rybka on

    Pani Andżeliko, nam jakieś 3 miesiące. Teraz pomimo, że już udało się wypracować, zwracam uwagę na wiele rzeczy nadal. Nie można jednak porównywać, bo czynników jest ogromnie dużo u każdego pacjenta. Pozdrawiam

  25. Dzień dobry! Moje dziecko ma przerośnięte migdałki, od miesiąca jest leczone, wędzidełko ok, zgryz prawidłowy, 2-latka, ale sepleni tak, że język się wysuwa na s, z ,c, dz) i otwiera usta najbardziej w dzień. Logopeda kazał masować wewnątrz (syn zaczął mnie gryzc:)) a na zewnątrz jeszcze w miarę (E. Stecko). Najlepiej podczas snu mogę wymasować , kupiłam różne gwizdki , żeby dmuchał (ale wkłada między zęby) , prowokuje, aby powtarzał np. pu, pu, pa, pa, ba, ba , ma ma), ale współpraca łatwa nie jest. Może podać Pani jakaś pozycję w literaturze, która zawiera jeszcze jakieś pomysły na ćwiczenia , aby te buzie domknac dla tak malego dziecka ? Jak się buzia domknie, to język może się wycofać? Płytki przedsionkowej nie chce

  26. Witam, moja córka w grudniu skończyła 2,5 i dużo mówi. Szybko nauczyła się mówić K a nie T, czasem też jej się udaje powiedzieć L, a nie J. Jest jednak coś co mnie niepokoi i zastanawiam się czy nie skonsultować tego z logopedą. Nie wiem czy jest to to seplenienie. Mianowicie, dzieci na początku mówią ś, ć, dź, a ona zamiast tego mówi s, c, dz. (np. czemu nie mówi ciemu tylko cemu). W poradnikach czytam, że spółgłoski, które wymawia dzieci zaczynają mówić później. Tylko, że nie potrafi wymówić tych miękkich. Pozdrawiam

  27. Magdalena Rybka on

    Pani Bożeno, nie jestem w stanie polecić literatury z gotowymi ćwiczeniami. Terapię planuję zawsze indywidualnie, dobierając jej elementy na podstawie własnych analiz i dogłębnej analizy. Bardzo mi przykro. Pozdrawiam

  28. Magdalena Rybka on

    Pani Madziu, nie wypowiem się na ten temat bez diagnozy na żywo – nie słyszę dziecka, nie widzę jego budowy narządów artykulacyjnych, nie badałam ich palpacyjnie. Jedyne co mogę doradzić, to wizyta u logopedy, to na pewno rozwieje wszelkie wątpliwości. Pozdrawiam serdecznie

  29. Pani Magdaleno, dlaczego zabieg podcięcia wędzidełka po ukończeniu 2 lat?

  30. Magdalena Rybka on

    Pani Grażyno – to być może był mój błąd. Skrócenie było w stopniu nieznacznym, a ja długo się wahałam czy wymaga zabiegu. Na szczęście skończyło się wszystko dobrze.

  31. Rozumiem. Proszę mi jeszcze podpowiedzieć. Kleiła Pani plastry na noc czy w ciągu dnia? Jakoś wątpię, żeby moja niespełna dwulatka pozwoliła się okleić na dzień ;).

Napisz komentarz

#zostańwdomu

To dla nas wszystkich trudny czas – pomimo, że nie prowadzę terapii online dzieci, służę pomocą i konsultacją specjalistyczną Rodzicom małych Pacjentów. Zgłoszenia rozpatruję indywidualnie pod względem możliwości pomocy zdalnej.

Zapraszam do kontaktu mailowego osoby zainteresowane

Powered by WordPress Popup