Nazwij i wrzuć!

0

Mój blog zawiera pewne cele, które staram się realizować. Jednym z nich jest pokazywanie i polecanie produktów, które uważam za wartościowe i godne polecenia. Umówmy się – dziadostwa bym Ci nie polecała 🙂 Masz prawo nie znać się na tym, masz prawo nie wiedzieć, czy jakaś pomoc jest warta zakupu. Ale po to jestem ja, żeby pokazać Ci te najlepsze.

Na pewno pamiętasz jak jakiś czas temu wspominałam na blogu o nowej marce TULULA. Firma zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, więc chcę Ci ją pokazać kolejny raz. Fajnie, że idą nie w ilość, ale w jakość. Nie ma u nich tysiąca różnych produktów, ale kilka naprawdę konkretnych, dopracowanych, przemyślanych i porządnie wykonanych. A powiedzmy sobie szczerze – jak płacimy za jakąś pomoc, to nie po to, żeby po tygodniu użytkowania nadawała się ona tylko do kosza. Uwierz, mam takie pomoce w gabinecie, a tanie nie były.

Dziś chcę Ci pokazać 4 zestawy z serii “Nazwij i wrzuć!”. To nie jest zwykłe pudełko. Ono ma COŚ co uwielbia każde dziecko. To z pozoru banalna sprawa, ale… Pokaż mi dziecko, które nie lubi wrzucać przedmiotów do małego otworu. A tak jest właśnie tutaj. Każde z pudełek zamyka się na estetyczny i trwały magnes. Po otwarciu, pudełko zamienia się w pralkę z wyciętym otworem. W innym pudełku będzie to wózek sklepowy, w innym jeszcze coś innego. Takie pudełko – skarbonka pozwoli dziecku bawić się, a nie uczyć. Bo nie chodzi o to, żeby ładnie siedzieć przy stoliku i robić zadania od deski do deski. To ma być genialna zabawa, w którą my – rodzice i terapeuci, umiejętnie i niemal niewidocznie wplatamy naukę nowych umiejętności.

I co Ty na to? Koncepcja trafiona w dziesiątkę. Nic tak nie zainteresuje dziecka, jak otwór do którego można coś wrzucać.

Na półce w sklepie leżą słodkie jabłka i soczyste gruszki, a obok nich znajdziemy bułki, serdelki i jogurty. Szykuje się wspaniała uczta w domu! Które artykuły spożywcze kupimy na śniadanie, a które na obiad? Co należy do nabiału? Czy tuńczyk to ryba? Wybierz te produkty, które coś łączy, nazwij je, a następnie wrzuć je do koszyka.

Każde, absolutnie każde dziecko uwielbia wrzucać żetony przez dziurkę do pudełka. Magiczne pudełko-skarbonka „Nazwij i wrzuć!” zabiera dziecko na zakupy. Za każdym razem, gdy dziecko sięga po „Nazwij i wrzuć!” – bawi się, a przy tym rozwija słownictwo, uczy się porównywać, znajduje cechy wspólne i różnice między różnymi przedmiotami. Koordynacja oko-ręka i wypowiadane słowa doskonale stymulują rozwój. 

Źródło: https://tulula.pl/pl/p/ZESTAW-Artykuly-spozywcze/10

Po co tak naprawdę są te pudełka i co dzięki nim można osiągnąć?

  • Przede wszystkim pudełka uczą umiejętności KATEGORYZOWANIA. W każdym z nich możemy dzielić przedmioty według przeróżnych cech (np.: owoce i warzywa, żółte i czerwone, dla mamy i dla taty, zimne i ciepłe itd.). Więcej o samej umiejętności kategoryzowania, pisałam na przykład TUTAJ.
  • Dziecko odszukując odpowiednie obrazki, ćwiczy analizę wzrokową, skupienie i koncentrację.
  • Wrzucając odpowiednie obrazki do okienka, trenuje małą motorykę oraz koordynację na linii oko-ręka.
  • Ja uwielbiam obrazki za ich różnorodność – chociaż nie jest to stricte logopedyczna gra, jest tam tyle możliwości na ćwiczenia poszczególnych głosek, że aż żal ich nie wykorzystać także w ten sposób.
  • Dziecko poznając nowe nazwy, wzbogaca swoje słownictwo, uczy się nowych pojęć, rozwija umiejętność narracji.

Każde z pudełek możesz nabyć jako podstawową grę “Nazwij i wrzuć!”, ale każde z nich ma opcję zakupu dodatkowego pakietu żetonów, które dają nowe możliwości i warianty gry. W całym takim zestawie masz w sumie aż 120 żetonów, a więc 120 różnych nazw i wyrazów (mam na myśli zestaw ARTYKUŁY SPOŻYWCZE czy UBRANIA).

Zestawy zawierają także bonus – suchościeralny marker oraz kilka pustych żetonów. Kiedy to zobaczyłam, nie miałam pojęcia jaki jest tego cel. A cel jest bardzo fajnie przemyślany – za pomocą markera, rysujemy na pustym żetonie symbol-cechę, według której kategoryzować będziemy obrazki. Możemy narysować postać chłopca i dziewczynki, położyć przed dzieckiem i poprosić, by dopasowało ubrania według przedstawionej zasady.

Puste żetony mogą posłużyć nie tylko jako symbol przy ćwiczeniach kategoryzacji. Przydadzą Ci się na przykład przy ćwiczeniach nauki czytania i słuchu fonemowego (zapisz sylabę i poszukaj, w której nazwie żetonu ją słychać?).

Co mnie cieszy w tym wszystkim? Że tych żetonów jest tak wiele i że mogę je wykorzystać jeszcze na wiele sposobów. Bo z pewnością użyję ich w ćwiczeniach sekwencji słuchowych, budowania zdań i narracji, eliminacji ze zbioru.

Pudełka na pewno polecam logopedom, szczególnie tym, którzy dopiero kompletują swoje zapasy gabinetowe 🙂 Dzięki nim, będziecie mieli mnóstwo wariantów i możliwości ćwiczeń. Terapeuci, którzy mają już doświadczenie w wielu pomocach edukacyjnych, na pewno zachwycą się Tululą i znajdą na nią tysiąc mozliwości ćwiczeń i zabawy. Polecam ją także rodzicom, nauczycielom i pedagogom, którzy chcą kreatywnie pracować w domu z dzieckiem.


Jeśli chcesz zobaczyć więcej, zapraszam Cię na mój INSTAGRAM, gdzie będę chciała nie jeden raz pokazać w formie filmu użycie pudełek od Tululi w praktyce. 

Pamiętaj też, że znajdziesz mnie na FACEBOOKU!

Share.

Napisz komentarz