NIElogopedyczne książeczki logopedyczne

0

Książeczek logopedycznych dostępnych na rynku jest naprawdę dużo. Ale czy zawsze musimy korzystać tylko z tych specjalistycznych? A może by tak “przerobić” książeczki “nielogopedyczne”?

Jakiś czas temu odebrałam przesyłkę od WYDAWNICTWA BABARYBA. W środku między innymi leżały trzy książki, które dziś chcę tu pokazać. To W GÓRACH, NAD MORZEM i ROBOTY. Takie to książki – nie książki – pomyślisz. W zasadzie zbiór plakatów sporego formatu w formie książek. Nie do końca jednak 🙂 Nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła w nich alternatywy do ćwiczeń logopedycznych, niezależnie czy to w domu, czy w gabinecie.

Na początek chcę Ci pokazać NAD MORZEM . Książka formatu A4, w całości wykonana ze sztywnej tektury, która zniesie naprawdę wiele (już testowałam!). Niby nic, seria plakatów zamknięta na 14 stronach. Ale spójrz tylko na te kolory, oryginalne rysunki, a przede wszystkim – tysiące mniejszych i większych SZCZEGÓŁÓW. Ta książka oczarowuje, wciąga i w całości pochłania dziecko. Dziesiątki bohaterów, dziesiątki możliwych wersji wydarzeń – bo przecież każdy patrząc na obrazek, interpretuje go po swojemu. Dlaczego ta pani tak się śmieje? Na pewno z tamtego pana! A wcale, że nie, według mnie śmieje się do dzieci, które się bawią obok. A ja myślę inaczej… I tak bez końca.

Powiem Ci do czego ja jako logopeda wykorzystuję tę książkę:

  • Do ćwiczeń analizy wzrokowej i koncentracji – poszukaj buta, znajdź panią w czerwonym sweterku, gdzie jest pan w okularach? Trzeba się porządnie napatrzeć, żeby coś szybko znaleźć.
  • Do ćwiczeń budowania zdań złożonych i do rozwijania umiejętności opowiadania. Wspólnie opowiadamy historie, próbujemy zgadywać co się dzieje na obrazku, wymyślamy długie, długie zdania.
  • Do ćwiczeń poprawnej artykulacji wszystkich możliwych głosek – obrazków i szczegółów jest tyle, że trzeba tylko dobrze poszukać i znaleźć te, które zawierają interesującą nas głoskę. Zobacz jak “przerobiłam” książkę na specjalistyczny plakat do ćwiczeń głoski [R] (a to tylko kilka wyrazów z całego ogromu możliwych innych):

Fragment książki “Nad morzem” – ćwiczenia artykulacji głoski [r]

Kolejna książka – bliźniaczka to W GÓRACH. Podobnie jak w poprzedniej, tu także nie zabraknie tysiąca drobiazgów, malowniczych ilustracji, śmiesznych sytuacji. Każda ze stron daje mnóstwo tematów do dyskusji i rozmów z dziećmi. Dziecko samo opowiada i interpretuje obrazki tak jak chce, nic nie jest tutaj narzucone.

Tę książkę wykorzystałam tym razem do ćwiczeń relacji przestrzennych – gdzie jest chłopiec? Za panem czy przed panem? Wyrażenia przyimkowe nie należą do najprostszych i dzieci bardzo często mają z nimi kłopot. Oglądając tak bogate w treść ilustracje, okazji do ćwiczeń na pewno nie zabraknie.

Fragment książki “W górach” – ćwiczenia wyrażeń przyimkowych

Ostatnia książka to coś specjalnego dla małych mężczyzn- ROBOTY. Śrubki, śruby, sprężyny, koła, druciki, kadłuby – na reszcie części niestety się nie znam, ale wiem jedno: każdy chłopiec nie będzie mógł się od niej oderwać. Z pewnością taka tematyka nie tylko zachęci małomównych do budowania zdań, ale także będzie świetną motywacją do ćwiczeń. Nic tak bowiem nie działa na zachętę, jak materiał, który najzwyczajniej w świecie interesuje dziecko. Co dla mnie jest jeszcze wyjątkowo ciekawe – książka zawiera mnóstwo wyrażeń dźwiękonaśladowczych wkomponowanych w ilustracje. Napisy są małe, nie narzucają się, nie “wchodzą” w ilustracje, ale mogą być genialną podpowiedzią dla rodziców dzieci, które jeszcze nie mówią. Wyrażenia dźwiękonaśladowcze są w mowie dziecka zdrowo rozwijającego się, naturalnym etapem przed pierwszymi wyrazami. Jeśli więc nie wiesz w jaki sposób powiedzieć maluszkowi, że robot klaszcze w dłonie, masz podpowiedź – robot robi po prostu “klap! klap!” 🙂

Fragment książki “Roboty”

 

Przykład wyrażeń dźwiękonaśladowczych w książce “Roboty”

Jeśli tak jak ja masz w domu niemowlaka, który jeszcze nie mówi, ale świat już coraz bardziej go interesuje, spokojnie możesz mu właśnie taką książkę pokazać. Na pewno skupi jego uwagę, przyciągnie wzrok, a przez to porządnie go poćwiczy. Wspólnie możesz oglądać ilustracje z maluszkiem, opowiadać mu je. Pamiętaj – melodyjny głos, wznosząca intonacja, jak najwięcej wyrażeń dźwiękonaśladowczych – to teraz będzie dla niego najlepsza forma “czytania”.

Polecane przez eksperta 🙂

 

My uciekamy oglądać dalej, a jeśli Ty także masz ochotę pooglądać z dzieckiem takie książeczki, poćwiczyć analizę wzrokową, koncentrację, pole wspólnej uwagi, artykulację, narrację i wiele innych, kliknij tutaj: O, TUTAJ!

Share.

Napisz komentarz