Jąkanie – trudny temat

0

Każdy kto dotknął tematu jąkania wie, że nie jest on łatwy. Dziś chcę pokazać coś wszystkim rodzicom, logopedom i terapeutom, którzy mają w swoim otoczeniu dzieci jąkające się. Zobaczcie sami.

Przyznam się Wam otwarcie – temat jąkania jest dla mnie trudny. Bardzo trudny. W wielu innych zaburzeniach czuję się o wiele lepszym “ekspertem” i lepiej sobie z nimi radzę. Dlatego też, kiedy zobaczyłam książkę “Głos odzyskany. Poradnik dla rodziców dzieci jąkających się”, ucieszyłam się, że będę mogła jeszcze zagłębić się w ten temat.

A temat jest trudny. Jest trudny dla rodziców, którzy mają dziecko jąkające się i nie wiedzą jak mu pomóc. To wada, którą wychwyci każdy słuchacz dziecka. To nie seplenienie boczne czy lekki rotacyzm, które jeden zauważy, a inny nie. Jąkanie SŁYCHAĆ. A każdy z nas kto jest rodzicem wie, że widzieć problem swojego dziecka i nie wiedzieć jak mu pomóc, to koszmar. Temat ten jest trudny także dla logopedów. Oczywiście, są wybitni specjaliści, którzy radzą sobie z nim znakomicie, jednak ja w swoim otoczeniu widzę, że ciągle nie do końca wiemy jak podejść do tematu, próbujemy różnych technik, terapia trwa często bardzo długo. Mam wrażenie, że ciągle brakuje metod, brakuje nam wiedzy na temat jąkania, brakuje zajęć dla studentów w tym temacie. To oczywiście tylko moje  obserwacje i moje zdanie.

Temat ten jest w końcu najtrudniejszy dla dzieci, które muszą się z nim zmagać.

W książce “Głos odzyskany” poznacie historię jąkającego się chłopca o imieniu Eli. Zobaczycie początki jego problemu i być może zobaczycie w nim swoje własne dziecko. Poznacie drogę, jaką przebył chłopiec, aby – no właśnie – odzyskać głos. Cała książka napisana jest przez matkę chłopca. Poznacie więc historię z perspektywy kobiety, która uporczywie szuka pomocy dla swojego dziecka.

Czytelnik poznaje emocje dziecka, które mierzy się z niezwykle trudnym dla niego wyzwaniem. Matka chłopca opisuje jego zachowania, postawy wobec różnych proponowanych mu terapii. Czytelnik towarzyszy rodzinie w ich sukcesach, ale także wielu momentach rezygnacji i poddania się. Autorka trafnie opisuje postawy terapeutyczne, które może nie tyle szkodzą dziecku, co nie wnoszą nic konstruktywnego do terapii.

Dla mnie jako logopedy, takie wskazówki płynące wprost od rodzica dziecka jąkającego się, są bezcenne. Zobaczyłam dzięki nim błędy, które sama jako terapeuta popełniałam.

Myślę, że wszyscy rodzice dzieci jąkających bardzo dobrze zrozumieją emocje, które towarzyszą autorce książki. Matka chłopca podpowiada w końcu, jak pomóc swojemu dziecku jako rodzic, a także jak pomóc jako terapeuta.

Wniosek jaki wypływa z książki dotyczy terapii logopedycznej. Autorka uważa, że większość terapii logopedycznych dotyka tylko wierzchołka góry lodowej jakim jest niepłynność mowy. Cały zaś problem chowa się znacznie głębiej. Gdzie? Przeczytacie sami w książce 🙂

Czyta się ją lekko i przyjemnie. Będzie jasna i zrozumiała zarówno dla terapeutów specjalizujących się w terapii mowy, jak i dla rodziców dzieci jąkających się. Ja w każdym razie polecam ją Wam. Możecie znaleźć ją tutaj: KLIK!

A wszystkich logopedów zapraszam w imieniu Wydawnictwa Edukacyjnego na konferencję “Życie z zacięciem”, która odbędzie się 20 października br. w Krakowie 🙂

 

 

Share.

Komentarze wyłączone.