PREZENTOWNIK cz. 2 – Dlaczego nie lubię zabawek na baterie?

0
Jeśli nadal szukacie dobrych pomysłów na choinkowe prezenty, coś dla Was mam. Długo zastanawiałam się co wybrać spośród tysięcy rożnych zabawek. Tego nie wymyśliłam od razu, ale od razu wiedziałam czego Wam na pewno nie zaproponuję – zabawek na baterię.

Każdy z nas ma mózg, a w nim dwie półkule: prawą oraz lewą. W wielkim skrócie wygląda to tak, że prawa półkula zajmuje się odbiorem i przetwarzaniem bodźców obrazowych i dźwiękowych (niejęzykowych), a lewa zajmuje się odbiorem i przetwarzaniem mowy (językowa). Na naszą niekorzyść działa fakt, że prawa półkula uaktywnia się szybciej i mocniej niż lewa. Ma też większą skłonność do „przyćmiewania” sobą lewej półkuli. Dzieje się tak wtedy, kiedy mózg odbiera zbyt dużo bodźców prawopółkulowych. Bo to nie tylko telewizor, o którym krzyczy się teraz na każdym kroku. To też gra na smartfonie, bajka na tablecie, to migające billboardy na ulicach, radio w samochodzie, to w końcu grające i świecące zabawki, które sprzedawane są już (a może głównie) niemowlakom…

Jestem na czasie i w temacie – sama mam w domu dzieci w wieku niemowlęcym i często odwiedzam sklepy z produktami dziecięcymi. Czy jesteście w stanie uwierzyć, jak ciężko jest znaleźć leżaczek, który nie ma wbudowanych urządzeń odgrywających „uspokajające” (o zgrozo!!!) kołysanki, migających światełek i innych bajerów!? Graniczy to z cudem. Oczywiście ja w końcu machnęłam ręką i po prostu nie wkładam tam baterii. Robię to świadomie bo wiem jakie konsekwencje niesie przestymulowanie prawej półkuli mózgu już w tak młodym wieku, kiedy mózg dopiero się kształtuje. A ile niemowląt leży w tych leżaczkach cały dzień z przeraźliwie grającymi kołysankami za uchem? Nie wspomnę już o całej pozostałej gamie świecąco – grających zabawek obok.

Czym zatem może skutkować takie przestymulowanie prawej półkuli mózgu u dzieci (zarówno niemowląt jak i dzieci starszych)?

  • Rozdrażnienie, płaczliwość.
  • Kłopoty z zasypianiem.
  • Nerwowość.
  • Problemy z koncentracją i pamięcią, niemożność skupienia się.
  • Opóźnienie rozwoju mowy.
  • Trudności w nauce.

Mnie wystarczy, dziękuję, nie będę ryzykować. Oczywiście nie jestem zwolenniczką przesady i panicznego uciekania z pokoju, w którym gra radio czy włączy się na chwilę jakaś zabawka. Jestem przeciwnikiem zabawy całodziennej, głownie, czy też tylko, takim rodzajem zabawek.

 

Z tego powodu przygotowałam dla Was moje propozycje bezpiecznych 🙂 prezentów choinkowych dla dzieci najmłodszych i tych trochę starszych.

Niemowlęta uwielbiają kontrasty – kolory: czarny, biały, czerwony, żółty są dla nich naprawdę dużo bardziej interesujące niż na przykład piękne, pastelowe odcienie. Te wzory najchętniej przykuwają ich wzrok, a przez to najlepiej go stymulują, wpływając pozytywnie na ich rozwój poznawczy. Po długim namyśle, dla swoich dziewczynek wybrałam więc karty kontrastowe A KUKU! od  KAPITAN NAUKA. Są niewielkie, z łatwością mieszczą się w torebce podczas podróży z dzieckiem. Maluszek nie ma też problemu, by samodzielnie utrzymać kartę w rączce.

W każdym z pudełek znajdziecie instrukcję oraz po 17 kart z wzorami abstrakcyjnymi lub obrazkami konkretnymi. Bardzo dobra jakość wykonania (choć tekturka po wielokrotnym ugryzieniu może nie przetrwać:) ) oraz dobra cena.

Oprócz obrazków stymulujących wzrok dziecka, znalazłam też świetne, pluszowe zabawki u BABYSENSES.PLChristmas Box z trzema zabawkami w środku może być świetnym prezentem dla małego odkrywcy.

Możliwość stymulacji kilku zmysłów jest tutaj świetnie połączona – delikatny dzwoneczek ukryty w kostce, który odzywa się przy jej poruszeniu czy szeleszczące strony książeczki (słuch), różne faktury gryzaczka (dotyk), kontrastowe obrazki (wzrok), sensoryczne tasiemki (dotyk). Okrągły gryzaczek świetnie daje się złapać małej rączce. Moje dziewczyny „zniknęły” na dobre pół godziny!

Jak dla mnie to jest genialna alternatywa i odpowiedź na wszechobecne zabawki na baterie 🙂 !

Lubię klasykę – uważam, że innowacje innowacjami, ale tradycyjne zabawki zawsze będą na topie. Dlatego też dla moich dziewczynek wybrałam tradycyjne, szmaciane lalki. Wiecie jak trudno jest teraz takie spotkać? Moje córki są na nie jeszcze odrobinę zbyt małe (aktualnie są one dla nich fantastycznym obiektem do… ślinienia!), ale już za kilka tygodni będą jak znalazł. Dziś zabawy tematyczne (w dom, w sklep, w mamę) są dzieciom coraz bardziej obce. A przecież nic tak dobrze nie uczy naśladownictwa, wchodzenia w role, budowania dialogów, odtwarzania ról, rozwijania wyobraźni.Lalki sprawdzą się do takich zabaw idealnie. Są całkowicie wykonane z materiału:

Te cudne lalki znajdziecie u EDUKATOREK.PL . Wzorów i kolorów jest tam ich mnóstwo. Zresztą, kiedy tylko wejdziecie na stronę tego sklepu, z pewnością spędzicie tam dużo czasu. Asortyment – prima sort!

Kolejna propozycja również z kategorii ‚klasyka’ – piękne, bajkowe, drewniane… klocki! Urzekły mnie przede wszystkim żywymi kolorami, niestandardowymi kształtami oraz pięknymi wzorami. Nazywają się FANTAZYJNY ZAMEK i już nie mogę się doczekać, kiedy zaczniemy je układać. Klocki to kopalnia zabaw rozwojowych: ćwiczą małą motorykę, relacje przestrzenne, wyobraźnię, analizę wzrokową, koncentrację. Te dodatkowo uczą kolorów. Znalazłam je tam gdzie lalki 🙂

Jeśli macie w domu nieco starsze dzieci (4 lata+), którym przydałaby się zabawka ćwicząca przy okazji postrzeganie wzrokowe, zmuszająca do budowy dłuższych wypowiedzi i opowiadania, to zerknijcie na Grę LOTERYJKA.

Mnie najbardziej przypadła go gustu RODZINKA. Od razu zwróciłam uwagę na piękne, oryginalne ilustracje, wyróżniające się na tle innych gier tego typu:

Mnóstwo szczegółów, stonowane barwy. Mogę ją śmiało polecić także dla dzieci, które mają trudności z artykulacją – ilość obrazków i elementów jest tu tak ogromna, że z pewnością znajdziecie wiele okazji by poćwiczyć wymowę.


Na dziś to już wszystko. Być może któraś z propozycji okaże się pomocna w Waszych prezentowych poszukiwaniach. Czasu wprawdzie coraz mniej, ale z pewnością zdążycie. A może macie inne propozycje alternatywnych zabawek dla dzieci?
Share.

Napisz komentarz