Mów normalnie, matko!

0

Sprawa sposobu wypowiadania się do małych dzieci to tylko z pozoru totalna błahostka. Kiedy Kinga z ladygugu.pl poprosiła mnie, żebym coś napisała Wam na ten temat tego jakże częstego zjawiska, od razu zaczęłam o tym myśleć. I kiedy tylko moje maluchy zasnęły, zasiadłam do laptopa.

Zacznijmy od tego, że mowa dziecka wcale nie rozwija się od momentu, kiedy wypowie ono pierwsze słowo. Mowa rozwija się od pierwszych dni życia. Jednym z ważnych elementów tego procesu, jest obserwacja mowy dorosłych.

Dlaczego zatem widząc małego rozkosznego bobaska tak wiele z nas pochyla się nad nim i zaczyna mówić jakby nagle cofnęło się do wieku 2-3 lat? A cio to takie ślićne oćka mamy?

Drogie matki! Nie tędy droga! Od dziś nad łóżeczkami dzieci wieszamy transparent:

PRAWIDŁOWY SPOSÓB MÓWIENIA KLUCZEM DO PRAWIDŁOWEGO ROZWOJU MOWY DZIECKA

To oczywiście żart z tym transparentem, ale faktycznie tak jest. Dziecko uczy się przez naśladownictwo, przez słuchanie i obserwację. Jeśli będziesz seplenić mówiąc do dziecka, wkładać język między zęby i robić inne dziwne zabiegi podczas mówienia, to wiedz, że Twoje dziecko odbiera to jako Twój język i takiej mowy się uczy. To, że na pewnym etapie rozwoju dzieci zmiękczają i mają do tego prawo do określonego wieku to jest osobna sprawa. To etap rozwoju mowy. Ty, matko-polko, masz prezentować dziecku prawidłową wymowę języka polskiego. Oprócz utrwalania się błędnego obrazu wymowy w języku ojczystym, działa tu jeszcze aspekt psychologiczny. Dziecko w pewnym momencie zacznie odróżniać jak mówisz kiedy zwracasz się np.: do męża, a jak kiedy mówisz do niego. Zobaczy diametralną różnicę w Twojej wymowie i poczuje się inne. A przecież język jest narzędziem także do budowania przynależności językowej – mówimy tak samo, więc jesteśmy w jednej drużynie. Proste? Proste.

Nasze codzienne, niekończące się rozmowy 🙂

Poprawne mówienie do dziecka nie oznacza jednak, że pochylając się nad tym słodkim maluchem mamy zwracać się do niego: Drogi Janie, zauważyłam, że Twoje oczy mają dzisiaj wyjątkowo piękny odcień. Oczywiście, że nie. Logopedzi zalecają, aby do małych dzieci zwracać się używając tak zwanej mowy matczynej (tak się nazywa, ale dotyczy to tak samo matek jak i ojców). To sposób mówienia typowy dla rodziców dziecka. Polega on na:

  • Mówieniu prostych, krótkich zdań.
  • Mówieniu powoli, dokładnie i wyraźnie.
  • Stosowaniu wznoszącej intonacji.
  • Przeciąganiu samogłosek (Ooooooolaaaa).
  • Stosowaniu wysokiego tonu głosu.
  • Bardzo ważny jest kontakt wzrokowy podczas mówienia i czytania maluszkowi.

Przyznam Wam się do czegoś – nawet ja, logopeda, zapalona blogerka logopedyczna, kiedy zostałam mamą, zaczęłam się łapać właśnie na tym okropnym zdrabnianiu. Pomimo, że wcześniej obiecywałam sobie, że ja? Nigdy w życiu tak nie powiem do dziecka! Nic z tego. Ale zwracam na to uwagę i to działa. Odrobina samokontroli wystarczy. Każdemu rodzicowi zależy na prawidłowym rozwoju jego dziecka. Dlatego pamiętajcie – transparencik i kontrolujemy swoje wypowiedzi. Po kilku dniach będziecie w tym już mistrzami! 🙂

Share.

Napisz komentarz