Ćwiczę, myślę, rozwijam się – moja recenzja

0

Wielu z Was pyta mnie o nowe karty pracy Pani Marzeny Fenert z bloga kreatywnewrota.pl. Dziś chcę je Wam pokazać – przygotowałam wiele zdjęć ze środka, więc zapraszam 🙂

Nowa pomoc „Ćwiczę, myślę, rozwijam się . Trening mowy i myślenia u dzieci z zaburzeniami komunikacji” to pakiet 4 zeszytów ćwiczeń wraz z dziewięcioma dodatkowymi planszami, który zamknięty jest w kartonowej teczce. Zeszyty ćwiczeń zostały podzielone na pory roku – muszę przyznać, że ten pomysł bardzo przypadł mi do gustu. Wprowadza pewną harmonię wśród ćwiczeń, pozwala na stopniowe poznawanie nowych słów i nazewnictwa typowego dla każdej z pór roku. Wygląda to tak, zobaczcie:

4 zeszyty ćwiczeń

9 plansz zawierających labirynty oraz obrazki przeznaczone do odszukiwania różnic

Każdy z zeszytów liczy 32 strony, co razem daje 128 stron praktycznych ćwiczeń. Kartonowe plansze zawierają labirynty o różnym stopniu trudności (ćwiczenie analizy wzrokowej i myślenia logicznego) oraz obrazki, na których dziecko szuka różnic (również analiza wzrokowa przede wszystkim).

Podoba mi się to, że w zeszytach znajdziemy na równi ćwiczenia kolorowe jak i czarno-białe. Dzięki temu materiał nie jest jednostajny, a przy tym drugim rodzaju ćwiczeń, dziecko ma okazję na samodzielne kolorowanie. I tu właśnie dochodzimy do kolejnej sprawy. Nabywając ten pakiet, nastawcie się, że nie wystarczy Wam ołówek do wypełniania ćwiczeń. Nic z tych rzeczy. Musicie przygotować jeszcze dodatkowo: plastelinę, bibuły, klej, nożyczki, kolorowe piórka czy suche liście, farby, wodę, watę, kolorowe spinacze, ryż, kaszę, piasek i wiele innych. Zaskoczeni? To właśnie cała autorka – zadania pomyślane są tak, aby były jak najbardziej kreatywne i urozmaicone dla dziecka. Dla mnie – super, jednak nie każdy może szukać takich pomocy. Jeśli szukacie poważnych zadań, z potrzebnym co najwyżej i jedynie ołówkiem w ręce, to nie dla Was. Jeśli jednak macie ochotę na twórczą i kreatywną naukę połączoną z zabawą, to jest właśnie to.

 

Zadania zawarte w zeszytach ćwiczą bardzo wiele umiejętności dziecka. Znajdziecie tam więc ćwiczenia narracji (ilustracje do opowiedzenia, układanie historyjek obrazkowych), czytania/ słuchania ze zrozumieniem, analizy wzrokowej (np.: łączenie jednakowych obrazków w pary, składanie obrazków z części, ), słuchu fonemowego, ćwiczenia lewopółkulowe (eliminacja ze zbioru, kontynuowanie i uzupełnianie sekwencji tematycznych, szeregowanie), ćwiczenia myślenia logicznego i analitycznego, relacji przestrzennych (ćwiczenia przyimków), mnóstwo ćwiczeń angażujących małą motorykę (wycinanie, naklejanie, wypełnianie, kolorowanie, łączenie kropek, zamalowywanie).

Zarówno ilustracje, jak i słownictwo użyte w każdej z części, dostosowane są do każdej z pór roku. Każdy z zeszytów zaczyna się kartką z kalendarza – niby drobiazg, ale przypomina o datach rozpoczynających kolejne pory roku.

Komu poleciłabym tą pozycję? Myślę, że przede wszystkim rodzicom, których dzieci mają kłopoty z komunikacją. Poradziłabym ją z kilku powodów:

  1. Wszystko jest zebrane w jedną całość – często rodzice szukają osobno książeczek z ćwiczeniami sekwencji, osobno z ćwiczeniami np.: grafopercepcji. Tutaj macie cały wachlarz ćwiczeń.
  2. Różnorodność treści – każde ćwiczenie jest inne. Nie powtarzają się obrazki, ani żadne elementy. Są coraz to nowe ilustracje, słowa, polecenia.
  3. Inspiracja do ćwiczeń samodzielnych i wymyślania innych zadań w domu – nie ma tygodnia, abym nie otrzymała maila z pytaniem o praktyczne wskazanie jak wykonać ćwiczenie np.: sekwencji. Tutaj macie kawę na ławę.
  4. Mnóstwo okazji do ćwiczeń językowych – opowiadanie, słuchanie, czytanie, odpowiadanie, ćwiczenia gramatyczne, poznawanie nowych słów – buzia się nie zamyka 🙂
  5. Ćwiczenia dają dziecku bardzo dużą możliwość samodzielnego działania i kreatywności, dla mnie to bardzo ważne.

Pytacie, czy warto kupić, czy cena nie jest za wysoka (sprawdzić ją możecie tutaj KLIK!) – to sprawa bardzo subiektywna. Wg mnie, jeśli kwotę podzielicie na ilość materiałów, koszt jednego w przeliczeniu jest bardzo korzystny w stosunku do bogatej treści.

Dzięki temu, że materiały zebrane są w praktycznych zeszytach, możecie bez problemu powielać je w domu do własnego użytku.

Mnie przekonuje jeszcze jedna sprawa – pomoc ta została stworzona przez mamę dziecka z afazją. Została stworzona przez osobę, która codziennie ćwiczyła z dzieckiem w domu. I właśnie to spojrzenie, pozwala mi polecić ją szczególnie rodzicom dzieci z trudnościami.

Może wiecie, może nie wiecie, ale mam ogromną przyjemność być patronem medialnym teczki Pani Marzeny 🙂 Mówię przyjemność, bo uważam osobiście, że to kawał dobrej roboty. I kończąc ten dzisiejszy wpis, serdecznie gratuluję autorce 🙂
Share.

Napisz komentarz